niedziela, 19 grudnia 2010

"Król szczurów" James Clavell

Pierwszy raz przeczytałam ją na początku liceum, potem kilkakrotnie do niej powracałam i za każdy razem zachwycała mnie tak samo.
 James Clavell, z pochodzenia pół-Irlandczyk, pół-Anglik, urodził się w Australii, wychowywał w Anglii. W czasie II wojny światowej był kapitanem Królewskiej Artylerii. W 1942 roku dostał się do japońskiej niewoli i został zesłany do obozu Changi na Singapurze, gdzie przebywało sto pięćdziesiąt tysięcy jeńców. Tam właśnie rozgrywa się akcja tej powieści.  Choć jest to miejsce rzeczywiste, to wszelkie wydarzenia zawarte w książce oraz jej bohaterowie są fikcją.

W owym obozie na końcu świata, żołnierze oderwani są od wszelkich informacji o losach wojny, pozbawieni nadziei, a często nawet woli przetrwania, skazani na głód, choroby tropikalne i zimnych japońskich oprawców. Są jednak jednostki, które radzą sobie lub raczej próbują sobie radzić z zaistniałą sytuacją. Na powierzchnię wypływają szczury, jednostki cyniczne (nawiązując do tytułu szczury potrafią przystosować się do każdych warunków, tak jak niektórzy ludzie), które żerują na bezbronnych współwięźniach. Obowiązuje tu "prawo dżungli" - silniejszy wygrywa. Tym silniejszym jest Król. Król jest amerykańskim kapralem. Zajmuje się czarnorynkowym handlem z więźniami, strażnikami czy miejscową ludnością, czym szybko zdobywa sobie uprzywilejowaną pozycję. Wokół jego pryczy jest więcej miejsca, nigdy nie głoduje, posiada swoich sługusów. Zawsze porządnie i schludnie ubrany. Jest typowym człowiekiem interesu - kapitalistą. Jego działalność nierzadko kłóci się z etyką, moralnością, czym on sam niespecjalnie się przejmuje. Stanowi to natomiast problem dla jego wspólnika Petera Marlowa.(moja ulubiona postać z powieści, chciałam zawsze spotkać mężczyznę, obdarzonego takki cechami jak Marlow). Jest on człowiekiem honoru, uczciwym, który stara się być po prostu dobrym. Dlatego nie zgadza się z Królem i nie może pojąć jego postępowania.  Mimo tego nawiązuję się miedzy nimi więź, a może nawet przyjaźń. Marlow towarzyszy Królowi do samego końca. Autor doskonale kreśli ich portrety psychologiczne. Czy opłaca się być uczciwym? Jaka jest cena honoru? Gdzie leży granica kompromisu? Te pytania nasuwają się przy czytaniu tej powieści. Należy jeszcze wspomnieć o jednym bohaterze - poruczniku Grey'u. Grey jest zwolennikiem tego, aby dzielić wszystko po równo, jak w socjalizmie. Tu pojawia się konflikt i nienawiść do Króla.

Kto więc wygra? Kto przetrwa i będzie zwycięzcą? Koniec wojny, na który wszyscy czekali z takim utęsknieniem, wcale nie będzie oznaczał pełni szczęścia. Ponieważ jak się okaże, nie wszyscy będą umieć funkcjonować w normalnym świecie.

Całość tworzy kultowe już dzieło, które wbiło się w kanon literatury i już zawsze będzie czynić swoją  powinność - będzie zachwycać czytelnika.

3 komentarze:

  1. Hm... widzę że to może być coś podobnego do "Władcy much"?? Albo "Zerwać pąki zabić dzieci"? Jeśli tak, to koniecznie muszę się z nią zapoznać! Pozdrawiam i dodaję do linków :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytając Twoją recenzję, przypomniałam sobie, że czytałam już kiedyś o tej książce.
    Kiedyś postaram się na pewno przeczytać.

    Dziękuje za odwiedziny i również dodaje do linków :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna książka, jedna z moich ulubionych:) Film na jej podstawie też mi się podobał, jest wiernym odzwierciedleniem książki. Jedyne czego mi w nim zabrakło to podziękowania Greya, kierowane do Króla i Marlowa, za to, że dzięki nienawiści do nich utrzymał się przy życiu:)

    OdpowiedzUsuń