sobota, 15 stycznia 2011

"Opowiadania" Thomas Mann

PROZA, PROZA W MISTRZOWSKIM WYKONANIU!
"Opowiadania" to wybór 14 utworów, krótkich form w twórczości Manna.
1. Upadła
2. Młody pan Friedemann
3. Pajac
4. Luizka
5. Szafa. Historia pełna zagadek.
6. Tristan
7. Tonio Kroger
8. Z rodu Walsungów
9. Anegdota
10. Katastrofa kolejowa
11. Śmierć w Wenecji
12. Pan i pies
13. Nieład i wczesna udręka
14. Mario i czarodziej

Opowiadania w tłumaczeniu Marii Kureckiej Leopolda Staffa i Witolda Wirpsza. Powiem od razu, że lektura niełatwa, bo język Mistrza, w całej swej doskonałości, do przyjaznych czytelnikowi nie należy. Nie przebrnie przez opowiadania ktoś, kto poszukuje wartkiej akcji, zawiłej fabuły i napięcia. Nie na to postawił autor. Przedstawił  plejadę postaci targanych  wątpliwościami, namiętnościami. Bohaterowie Manna są postaciami tragicznymi, borykają się ze świadomością, że coś w życiu tracą, że przegrywają, ale wciąż poszukują. Nie ma tu prostych odpowiedzi ani nasuwających się rozwiązań. Nie ma też bezpośrednich pytań. Jest mnóstwo refleksji, filozofii, niepokoju umysłu i ducha. Szczególnie późniejsze opowiadania Manna wyrażają obawy, co do przyszłego oblicza świata - obawy, które okazały się zupełnie słuszne w obliczu mającej nastąpić II wojny światowej.  

Powolna, miejscami jakby od niechcenia prowadzona narracja, w której widoczne są tendencje i wpływy wielkich francuskich powieści Stendhala, Flauberta czy rosyjskich mistrzów XIX wieku. Między wierszami mówi o ograniczoności ludzkiego istnienia, o jego miałkości. Jest tu także refleksja o skończoności rzeczy, o przemijaniu i oczywiście o śmierci. Motyw śmierci to obsesja Manna. Wydaje się być swoistym "idee fixe" tego pisarza. U Noblisty to właśnie ona jest wybawieniem i lekarstwem na wszystko. W przeciwieństwie do miłości, prawie wszyscy jego bohaterzy cierpią z powodu tego uczucia. Mało tego, właśnie przez miłość, nikt nie jest szczęśliwy i zawsze ponosi klęskę.  Godne podkreślenia są jeszcze opisy. Też chyba obsesja Manna. Bardzo dokładne, plastyczne i ujmujące - opisy wszystkiego: postaci, przeżyć wewnętrznych, krajobrazu,  miejsc (szczególnie piękny opis Wenecji, gondolierów, mieszkańców).   

Realizm w opowiadaniach wydaje się oczywisty, natomiast naturalizm objawia się właśnie w drobiazgowości pisarza, który nie szczędzi najmniejszych szczegółów. Naturalizm to także biologizm, determinizm i instynkty, którymi kierują się bohaterzy Manna.  

Zbiór trochę obszerny (590 stron), dlatego całość może trochę znużyć. Ale czytając pojedyncze opowiadania, jako przerywnik miedzy innymi pozycjami, na pewno zachwycą i oczarują. Poza tym opowiadania takie jak: "Upadła", "Młody pan Friedemann" (moje ulubione), czy "Tonio Kroger", "Śmierć w Wenecji" (klasyka), "Mario i czarodziej" warto znaćPolecam wszystkim, kto spragniony jest wycedzonego w najmniejszych szczegółach języka (tutaj żadne słowo nie jest przypadkowe), do lektury skłaniającej do pracy umysłowej i - pewnej melancholii, zadumy.  

recenzja też na projekt nobliści 

5 komentarzy:

  1. Okładka całkowicie mnie urzekła a skoro tak zachwalasz to oczywiście już zapisuję na swoją długą listę :) Jak tu na te wszystkie świetne książki znaleźć fundusze? Nie mam pojęcia :D

    OdpowiedzUsuń
  2. opowiadania hmmmm, jakoś nie mogłam się nigdy do nich przekonać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zawsze chciałam przeczytać coś Manna, ale nigdy jakoś nie miałam okazji. Muszę się w końcu za to wziąć!

    OdpowiedzUsuń
  4. Kasandro - też mam ten sam problem, długa lista lektur, a funduszy coraz mniej ;)

    I warto się przekonać do Manna, choćby przeczytać jedno z opowiadań, aby docenić kunszt każdego słowa.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam to samo wydanie:) Bardzo ciekawa jestem opowiadań Manna i czy będę miała wrażenia zbliżone do Twoich:) pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń