czwartek, 3 lutego 2011

Trochę wybiórczo i stronniczo o twórczości Wisławy Szymorskiej

Wiersz, który ukazał się w tomiku pt. "Pytania zadawane sobie" w 1954 roku

Wstępującemu do Partii
Pytania brzmią ostro,
ale tak właśnie trzeba,
bo wybrałeś życie komunisty
i przyszłość czeka
twoich zwycięstw.

Jeśli jak kamień w wodzie
będzie twe czuwanie,
gdy oczy zamiast widzieć
będą tylko patrzeć,
gdy wrząca miłość
w chłodne zamieni się sprzyjanie,
jeśli stopa przywyknie do drogi najgładszej.

Inny wiersz, gdzie Wisława Szymborska głosi chwałę Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej

(...) Kandydat, który poważnie myśli o zostaniu członkiem Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej powinien sobie do końca uświadomić, że nie jest ona tylko zwykłą partią polityczną, ale czymś więcej:

Partia. Należeć do niej,
z nią działać, z nią marzyć,
z nią w planach nieulękłych,
z nią w trosce bezsennej -
wierz mi, to najpiękniejsze
co się może zdarzyć
w czasie naszej młodości
- gwiazdy dwuramiennej. 

I w sercu Pani Wisławy uwielbienie dla ludzi mających krew na rękach i znanych z pogardy dla politycznych przeciwników. Wisława Szymborska o Stalinie:

Ten dzień (o śmierci Józefa Stalina)

Jaki rozkaz przekazuje nam
na sztandarach rewolucji profil czwarty?
- Pod sztandarem rewolucji wzmacniać warty!
Wzmocnić warty u wszystkich bram!
Oto Partia - ludzkości wzrok.
Oto Partia: siła ludów i sumienie.
Nic nie pójdzie z jego życia w zapomnienie.
Jego Partia rozgarnia mrok.
Niewzruszony drukarski znak
drżenia ręki mej piszącej nie przekaże,
nie wykrzywi go ból, łza nie zmaże.
A to słusznie. A to nawet lepiej tak.

Dla dobra tego komunizmu pani Wisława Szymborska wraz z I. Garztecką opracowała śpiewnik harcerski „Drużyna śpiewa”. Oto tytuły 16 wychowawczych pieśni z tego śpiewnika:

– Międzynarodówka
– Czerwony sztandar
– Na barykady – pieśń rewolucyjna z 1905 roku
– Kowal – tradycyjna pieśń rewolucyjna
– Hymn Światowej Federacji Młodzieży Demokratycznej
– Bądź zawsze gotów – hymn pionierski z 1928 roku
– Piosenka pierwszomajowa
– Marsz młodzieży radzieckiej (sowieckiej)
– Kraina cudów zwą nasz wielki kraj
– Marsz pionierów węgierskich
– My pokoju wierna straż
– Pochód przyjaźni
– Zetempowiec
– Miliony rąk
– Piosenka o Pałacu Kultur

I parę faktów  z  życiorysu
Pod koniec 1951 roku UB dokonało licznych aresztowań w Kurii Krakowskiej. Do więzień trafiło kilkunastu księży, którym władze komunistyczne postawiły fałszywe, na ogół kryminalno-polityczne zarzuty, ze szpiegostwem, dywersją i zdradą włącznie. Na początku 1953 roku zapadły wyroki: trzy kary śmierci i kary długoletniego więzienia. Księża byli torturowani, znęcano się nad nimi również psychicznie, co było zresztą wówczas regułą i wszyscy o tym wiedzieli. Gdy skazani oczekiwali w celi śmierci na wykonanie wyroku, krakowscy literaci, którzy wierzyli w Stalina - wiarą Szymborskiej uchwalili "Rezolucję Związku Literatów Polskich w Krakowie w sprawie procesu krakowskiego"...
I  krakowską rezolucję, domagającą się śmierci skazanych księży, podpisały 53 osoby. Była wśród nich Wisława Szymborska w towarzystwie między innymi: Andrzeja Kijowskiego, Adama Włodka (jej pierwszego męża), Kornela Filipowicza (późniejszego męża Szymborskiej), Władysława Machejka (współpracownik prasy hitlerowskiej w Krakowie, po wojnie oficer Urzędu Bezpieczeństwa), Jana Błońskiego.

 Wawel. Prezydent wręczył Orła Białego Wisi (za zasługi), czyli sami swoim.

Może trochę krzywdząco dla Pani Szymborskiej, bo talent pisarski i w ogóle. Ale jednak...
Jednak pierwsze wrażenie podobno jest najważniejsze. Byli przecież tacy, którzy się nie złamali (Zbigniew Herbert). Jedno trzeba przyznać: była i będzie wierna do końca swoim ideałom. Pytanie: Jakim?  

11 komentarzy:

  1. Nie nazywałabym tego zestawienia "stronniczym". Taka jest prawda. A wręczanie Orła Białego W.S. ma w moim odczuciu taką samą wagę jak zapraszanie Generała do RBN.

    OdpowiedzUsuń
  2. A w moi odczuciu, kto już w kołysce posiadł umiejętność krytycznego, wyważonego spojrzenia na świat i od najmłodszych lat hołdował niewzruszonym moralnie zasadom, myśli swojej nie skaziwszy poglądami, z których później, z wiekiem i nabytym doświadczeniem, ze wstydem się wycofywał, uznając swoje błędy - ma prawo oceniać błędy innych i klasyfikować ich poczynania. Rachunek własnego sumienia trzeba umieć przeprowadzić równie wnikliwie, jak grzebać w sumieniach innych.

    OdpowiedzUsuń
  3. Padł mi net i zeżarło mi długi komentarz, więc będzie krótko. Uważam, że mamy prawo do pełnej informacji. Ostatecznei jakoś formują postawy i wrażliwość swoich czytelników, wic dobrze, żeby czytelnik wiedział, co przy okazji chce mu twórca "sprzedać". Bo niestety nei wierzę w pełną niezależność postaw od twórczości.

    OdpowiedzUsuń
  4. http://moje-wysypisko.blogspot.com/2010/12/chwilami-zycie-bywa-znosne.html

    Napisałam o tym filmie, ponieważ zanim go obejrzałam, miałam podobne zdanie do Ciebie...
    Herbert to Herbert. Szymborska to Szymborska.
    Przynaje się do swoich błędów, jest jaka jest...

    Warto też zaznaczyć, że możemy psy na Niej wieszać, ale to i tak nie jest w stanie odebrać Jej sławy czy międzynarodowego uznania. Jest aktualnie chyba najbardziej cenioną polską osobistością literacką.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie próbuję jej oceniać. Chyba sama dobrze wiedziała co robi, nie wiemy jakie miała zamiary. Nie można jednak w żaden sposób odmówić jej literackiego talentu i to za niego dostała nagrodę nobla, a nie za postawę obywatelską czy poglądy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Domi - świetny post na Twoim blogu.

    Ja nie wątpię w talent pisarski, może i na Nobla zasłużyła,(choć sercem zawsze byłam za Herbertem). Ale jednak Order Orła Białego powinni dostawać prawdziwi patrioci, tacy którzy nie mają żadnej skazy. Tyle dobrego, że Pani Szymborska przyznała się do błędów młodości i ich żałuje. Jednak mimo tego, również nie wierzę w pełną niezależność postaw od twórczości. Ale nie mnie JĄ oceniać, osądzi Ją historia...

    OdpowiedzUsuń
  7. Ostatnio oglądałam reportaż z wyprawy Pani Szymborskiej do Włoch. Poza rozlicznymi atrakcjami czytała też oczywiście Widzom swoje, muszę przyznać bardzo zabawne, limeryki.

    Od początku wydała mi się sympatyczną, przyjemną starszą panią, o nieprzeciętnej inteligencji, talencie oraz bardzo miłej aparycji.

    Pomyślałam wtedy, że może szkoda, iż nie mówią o jej wierszach wyrażających dosyć kontrowersyjne poglądy, polityczne sympatie i antypatie.
    I ktoś powie "takie były czasy". Owszem były, ale się zmieniły. Więc skąd ten Order?

    Dla mnie Szymborska, podobnie jak i inny polski laureat Nagrody Nobla (sic!) Miłosz, nie są i nie byli patriotami.

    Ech. Idę poczytać Herberta :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Claudette - dokładnie skąd ten Order?

    OdpowiedzUsuń
  9. Wracam do tego postu, bo i u mnie wypłynęła mimochodem sprawa Szymborskiej. Chciałam blogować bez wdawania się w politykę, bo moje poglądy nie są neutralne, jednak trudno się ustrzec. Szymborska nigdy do błędów się nie przyznała - uśmiecha się, wzrusza ramionami, miła, starsza pani. A młode pokolenie w zastraszającym tempie traci pamięć. Noblistka nie przeżyła przygody z reżimem, ona go tworzyła. Dziwię się, że przy takim dostępie do informacji jak dziś ktokolwiek może wątpić, że było właśnie tak. To podwójna moralność i tyle.
    Cieszę się, że prosto z mostu napisałaś o odznaczeniu. Ja też lubię jej twórczość, nawet zacytowałam, ale oddzielam od osoby. Pozdrawiam wiosennie z mojego papierowego domu.
    Łysiaka też kocham. Baaardzo lubię jego "Cenę". Może kiedyś o niej popiszemy. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Minął rok i jakże aktualny wpis! Nie odziałam się kirem i nie mogłam się nadziwić pożegnaniom medialnym i fejsbukowym.
    Jeśli tu ktokolwiek jeszcze zajrzy, to może polecę lekturę Krajskich "Dwie twarze Szymborskiej". Na przykład. Na naszych oczach rodzi się legenda.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ksiazkowiec - nawet bardzo aktualny, też nie mogłam się nadziwić tym pożegnaniom. A najbardziej zirytował mnie pogrzeb, świecki oczywiście,zgodnie z jej życzeniem. Nawet nie poprosiła o modlitwę za jej duszę na jej ostatniej drodze. Przykre...

    OdpowiedzUsuń