wtorek, 26 kwietnia 2011

"Hak" Jeffery Deaver

Książkę dostałam od Wydawnictwa Prószyński i S-ka za co bardzo dziękuję. 

Tłumaczenie: Łukasz Praski 
Data wydania: 14.04.2011
Format: 142 mm x 202 mm
Liczba stron: 448
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 978-83-7648-680-2

Jeffery Deaver to autor wielu powieści, ale światową sławę zdobył książką "Kolekcjoner kości", która została zekranizowana. "Hak" to najnowsza powieść tego autora. 

Bohaterem, a zarazem narratorem, jest agent FBI. Corte jest tak zwanym "owczarkiem". "Owczarek" to wyspecjalizowany agent, który ma za zadanie opracować i zrealizować plan ochrony obiektów strzeżonych przez FBI. Wiele agencji rządowych posługuje się skrótami, aby nazwać swoje wydziały. Funkcjonariusze podstawowej ochrony to "cienie", bo mają podążać krok w krok za swoimi obiektami. Personel techniczny i do spraw łączności to "czarodzieje". Są jeszcze "zamiatacze", czyli sekcja taktyki i obrony, potrafią oni wykryć bombę lub dostrzec snajpera. "Szpiedzy" to ludzie, którzy prowadzą obserwację.   A przestępcy to "zbieracze" lub "cyngle".

"Zbieracz" to ktoś wynajmowany do wydobycia informacji z ofiar. Może zaatakować każdego członka rodziny, zrobi wszystko, aby mieć na swoją ofiarę haka. Najczęściej porywa kogoś z rodzinny, a potem ją torturuje. Właśnie jednego z takich "zbieraczy" - Henry'ego Lovinga - tropi FBI. Otrzymał on zlecenie porwania Ryana Kesslera, detektywa stołecznej policji. Nie wiadomo kto jest zleceniodawcą, czyli "dyspozytorem".  Agent Corte jest odpowiedzialny za bezpieczeństwo Kesslera i jego rodziny. 

Corte dobrze zna brutalne metody Lovinga. Kilka lat temu ten "zbieracz" zamordował jego przyjaciela. Rozpoczyna się pojedynek z dawnym przeciwnikiem. Corte musi pogodzić konieczność zapewnienia swoim podopiecznym bezpieczeństwa z pragnieniem zemsty na zabójcy. Atutem agenta FBI jest jego błyskotliwość, którą wykorzystuje łącząc swoją pasję z pracą. A pasją Corta są gry planszowe, posiada on ich ogromną kolekcję. Praca przypomina mu rozgrywkę na planszy.  Lubi widzieć przeciwnika. Dużo się o nim dowiaduje, zwracając uwagę na mowę ciała, sposób mówienia, kontakt wzrokowy, strój. Gry planszowe wyćwiczyły jego umysł, co sprawia, że jest dobrym strategiem. I wykorzystuje teorie gier w swojej pracy. Bowiem teoria gier zajmuje się analizą prób dokonania najlepszego wyboru w wypadku konfliktu interesów, między uczestnikami gry - przeciwnikami lub partnerami - w sytuacji, gdy żaden z nich nie wie, jak postąpi drugi. 

Natomiast podstawową taktyką "zbieracza" jest zdobycie haka, czyli przewagi nad ofiarą. Henry Loving ma dodatkowo bardzo brutalne metody torturowania swoich ofiar. Najpierw pociera czułe miejsca ciała papierem ściernym, a potem polewa je alkoholem. 

Kto więc wygra tę rozgrywkę?  Kto okaże się sprytniejszy? I wreszcie kto będzie "dyspozytorem"?  Jeffery Deaver przez cały czas nie spuszcza z tonu, potrafi trzymać w napięciu, mylić tropy, do końca zwodzić czytelnika, co do tożsamości zbrodniarza. Intelektualna gra charakterów, zabawa w kotka i myszkę, suspens utrzymane są do końca, a autor gwarantuje odpowiednią dawkę adrenaliny. I to zaskakujące zakończenie. POLECAM !  

10 komentarzy:

  1. Nie miałam okazji zapoznać się z twórczością tego autora. Muszę poszukać jego książek i nadrobić braki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzmi bardzo zachęcająco, więc nie mam zamiaru się długo opierać tej książce:)). Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Recenzja brzmi zachęcająco, choć sensacja nie jest w kręgu moich wyborów. Dlatego lubię spotkania DKK, bo wtedy "muszę" przeczytać to, czego bym sama nie wybrała. To ubogaca.:)

    OdpowiedzUsuń
  4. eeee, nie mogłaś napisać tej recenzji jak wybierałam książki w Prószu? No nie mogłaś? Musiałaś zwlekać? Kilka dni przed świętami i pretensji by nie było.. a tak będę musiała znów wydać kasę, starać się coś wygrać, albo wziąć na siebie kolejną książkę do recenzji. Jesteś okropna :P A tak na poważnie to serio mnie zachęciłaś i... już sama nie wiem kiedy będę czytała te wszystkie książki... nie mówiąc o pisaniu recenzji... :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Po pierwsze przyciąga mnie okładka, po drugie gatunek, po trzecie opis, po czwarte recenzja :)
    Nie mam wyboru, muszę przeczytać;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Deaver'a uwielbiam w każdym wydaniu i bez wyjątku.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję Wszystkim za komentarze.

    Sil - mam podobny problem, nie wiem kiedy to wszystko czytać :))

    I jeszcze raz polecam książkę.

    OdpowiedzUsuń
  8. No to mi narobiłaś ochoty teraz na tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. i kolejna książka do listy.
    Tylko wróciłam do życia blogowe i znów jestem przeciążana ciekawymi pozycjami :D

    OdpowiedzUsuń