piątek, 23 września 2011

Jak nie kochać jesieni...

Czekam na nią z utęsknieniem, to moja ulubiona pora roku. Polska, złota jesień - barwy purpurowe, żółte, czerwone, rudawe, szczerozłote.

Liście niesione wiatrem, babie lato, kwitnący wrzos, deszczyk jesienny uderzający w szyby, długie wieczory przy kominku, z książką, z winem, z gorącą czekoladą, z Tobą. Uwielbiam ten nastrój, trochę melancholijny, ale z nutką optymizmu... 

Mam nadzieję, że Matka Natura okaże się w tym roku łaskawa i będziemy się cieszyć złotą jesienią.

A to PANI JESIEŃ w wizji Alfonsa Muchy.


  

7 komentarzy:

  1. Także bardzo lubię jesień, ale po raz pierwszy od lat zapadłam na grypę w tym czasie. Nie widzę uroków września zza czerwonego nosa :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Wizja jesieni wg A. Muchy bardzo przypada mi do gustu, ale gorzej jest gdy patrzę za okno ...

    OdpowiedzUsuń
  3. Całą sobą uwielbiam lato, a wiosnę kocham, bo lato zapowiada. Jesienią zapada dla mnie czarna kilkumiesięczna noc, którą bym z chęcią przespała w mojej papierowej gawrze. Boję się moknięcia, miotania wiatrów, zamarzania, poślizgów...Żadna poezja tego nie zmieni. Ot, proza.:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki Tobie zainteresowałam się Muchą. A ja lubię każdą porę roku, każdy dzień i każdy przejaw życia. Kocham życie jesienią, latem, wiosną, zimą. Podoba mi się Pani Jesień zbierająca plony.

    OdpowiedzUsuń
  5. Lato - tak, wiosna - tak, złota jesień - w porządku, ale zaraz, już za chwilę, szaro, zimno, ciemno, smuuutno :( Czekam na wiosnę :) <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Szczerze mówiąc ja wolę lato...:) Jestem zmarzluchem i każdy chłód mi przeszkadza - mimo uroków jesieni. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też nie znoszę moknięcia, wiatrów, ale wciąż mam nadzieję, że jesień w tym roku będzie trwać długo. Będzie słonecznie, nastrojowo, a drzew będą leciały kolorowe liście. A zimno i śnieg niech przyjdą, ale dopiero w lutym. Prawdziwego lata i tak nie było, to może choć Pani Jesień wszystko wynagrodzi...

    OdpowiedzUsuń