czwartek, 15 grudnia 2011

"Jutro" John Marsden

wydawnictwo: Znak
wydanie: kwiecień 2011
stron: 272
 

Chyba jestem jedną z ostatnich, w blogowym świecie, która nie czytała tej książki. Ale teraz właśnie ją skończyłam. Po tylu przeczytanych recenzjach, trudno tu napisać coś nowego, odkrywczego i oryginalnego.

Człowiek się sprawdza w ekstremalnych warunkach. Wtedy wychodzą prawdziwe cechy charakteru. Czy jesteśmy lojalni, na ile wytarli, jakie mamy priorytety i czy pod płaszczykiem pozorów nie ukrywamy prawdziwego 'ja'.  Takie cechy jak wytrzymałości, zaradność, umiejętność panowania nad emocjami, trzeźwe i logiczne myślenie, odpowiedzialność wychodzą na jaw w nietypowych warunkach. Czy posiadamy cechy przywódcze, czy jesteśmy skłonni od pracy w grupie, czy po prostu jesteśmy egoistami, troszczącymi się tylko o własny los? Ciekawe... Ciekawe jakbyśmy się zachowali w sytuacji zagrożenia, gdzie w grę wchodzi życie nie tylko własne, ale i bliskich? 

Można na jakiś czas zblokować emocje, stać się oziębłym i sprawiać wrażenie 'wypranego z uczuć', ale za stłumione emocje będzie trzeba w końcu zapłacić,  chociaż można ukrywać je bardzo długo. Jedak potem wybuchają one, jak bomba z opóźnionym zapłonem. W takich przypadkach trzeba pogodzić serce i umysł. Umysł myśli o technice działania, a serce czuje żar i zapał. Wtedy jest szansa na przerwanie.

W takiej sytuacji znalazła się Ellie wraz z grupą przyjaciół. Gdy po powrocie z wycieczki w górach - do miejsca zwanego Piekłem - nie zastali w domach swoich bliskich. Były puste domy, wokół martwe zwierzęta, a po ulicach krążyli uzbrojeni żołnierze.

Teraz Piekło stało się dla nich rajem, azylem, gdzie mogli wrócić, bo tylko tam czuli się bezpiecznie, tamogli przetrwać. "Urwiska, skały i ta cała roślinność rzeczywiście wyglądały dziko. Ale dzikość nie oznacza piekła. Dzikość była fascynująca, trudna, cudowna". I tam właśnie ujawniają się prawdziwe oblicza, sprawdzają się więzi przyjacielskie, tam rodzą się nowe uczucia. Są razem, działają, próbują przywrócić dawny ład.

Skalisty górski obszar, kotliny schodzące w małe urwiska, skalista grań, drewniany most - takich miejsc jest wiele. Czy są one piekłem? Kiedy ludzie trzymają się razem i się nawzajem wspierają, żadne miejsce nie może być wtedy piekłem.
 
Co jeszcze napisać więcej? Chyba tylko to, że nie mogę doczekać się kontynuacji!

 

12 komentarzy:

  1. Nie przejmuj się, to ja chyba jestem ostatnia, która nie czytała tej serii - i póki co jakoś mnie do niej nie ciągnie... może kiedy przestanie być tak popularna...:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. o ja też jeszcze nie czytałam, ale jest tyle pochlebnych recenzji, że trzeba podjąć to wyzwanie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiecie co :) Ja czekam właśnie na przesyłkę z serią. Też jej jeszcze nie czytałam, więc nie jesteście same :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam tę serię *_* Polecam, trzeci tom najlepszy <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja się właśnie zabieram za tę książkę, już nie mogę się doczekać bo słyszałam o niej dużo dobrego. Bardzo bym chciała żeby okazała się nieprzereklamowana.Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja właśnie skończyłam czwartą część i jestem w szoku, bo uważam, że własnie ta czwarta jest najlepsza. Nie wiedziałam, że Marsden potrafi przeskoczyć sam siebie ;)
    Polecam kolejne części! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jutro tu, Jutro tam, a ja nadal nieświadma co też ciekawego drzemie w tych książkach. Przeczytam napewno:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie jesteś ostatnia :)
    To chyba ja jestem.
    Na razie mi się na lekturę tego cyklu nie zbiera.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja zaczne czytac zaraz 4 część :DD Ciesze się że ci się podobała!

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie czytałam, chociaż słyszałam dużo dobrego i pewnie powinnam. I prawdopodobnie by mi się podobała. Intuicyjnie unikam serii, bo czasu mam mało.:(

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam trochę mieszane uczucia wobec tej serii, ale może się przekonam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ustawiam się w kolejce tych ostatnich, nieczytających książki :)

    OdpowiedzUsuń