poniedziałek, 16 kwietnia 2012

10 powieści, które powinna przeczytać każda kobieta

Chyba też powoli staję się uzależniona od różnych rankingów (ostatnio nawet musiałam udowodnić trafność wyboru lektur - też w formie rankingu) - jednak wcale to nie było przyjemne.

Natomiast spodobał mi się pomysł u Zbyszekspira, dlatego stworzyłam własną listę. 


1. "Mężczyźni są z Marsa, kobiety z Wenus" John Gray

Choć trochę płytka, pseudonaukowa,  z brakiem głębszych wyjaśnień  opisywanych zjawisk, to jasno mówi o rzeczach oczywistych. W zabawny sposób przedstawia różnice między kobietami i mężczyznami, że aż chce się o tym rozmawiać z partnerem. A co najważniejsze - uczy dystansu do samej siebie. Trafne przykłady dają o myślenia: "Naprawdę taka jestem..."







2. "Płeć mózgu. O prawdziwej różnicy między mężczyzną a kobietą" Anne Moir, David Jessel

Bardziej naukowa wersja poprzedniej książki.  Bardzo poszerza ogólne pojęcie na temat ludzi i płci. Daje wiele do myślenia i pokazuje, że nie jesteśmy sami w problemach damsko-meskich.Powinna być lekturą w liceach, wtedy młodzi ludzie z pewnością tworzyliby bardziej 'zdrowe' związki.





3. "Pisarz, który nienawidził kobiet. Podwójne życie seryjnego mordercy" John Leake

Ku przestrodze. Inteligentny manipulant, aż nie chce się wierzyć, że  zdołał wprowadzić w błąd tyle osób. Wykorzystał w pełni swój osobisty wdzięk i talent aktorski, wygląd zewnętrzny i inteligencję. A kobiety legły do niego,  jak muchy do lepu.




4. "Oficerowie i dżentelmeni. Życie prywatne i służbowe kawalerzystów Drugiej Rzeczpospolitej" Piotr Jaźwiński (lub jakakolwiek inna dotycząca facetów II Rzeczypospolitej).

Aby móc powiedzieć: "Gdzie ci mężczyźni?". Szarmanccy, taktowni, dżentelmeni w każdym calu.







5. "Pani Bovary" Gustave Flaubert

Też ku przestrodze, ale tu, aby nie zwariować, aby nie żyć złudzeniami, aby nie poszukiwać nieustannie szczęścia. Wszytko to powodowało w Emmie niedosyt, wręcz tłumiło i wpędzało ją jeszcze w głębszy smutek. Aby nie tkwić w wiecznym samonakręcającym się cierpieniu. Aby nie zwracać się do córki: "A dajże mi spokój!". Aby otrząsnąć się z takiego trwania!





6. "Dziwne losy Jane Eyre" Charlotte Brontë

Bo o miłości - pięknej, prawdziwej, zdolnej o poświeceń. Miłości, która przetrwała próbę czas, która rozwijała się powoli, która rozkwitała w zalążku, aby potem wybuchnąć jak wulkan. 








7. "Przeminęło z wiatrem" Margaret Mitchell

Bo też o miłości, ale bez happy endu. Nie ma przecież takich mężczyzn jak Ashley Wilkes - tak ukształtowanych w kobiecej świadomości, że bez wad, idealnych, męskich, kochających. Po co marzyć o niespełnionej, odwiecznej miłość, gdy ma się u boku kogoś o wiele lepszego. Gorzej, gdy to się dostrzega za późno...




8. "Noce i dnie" Maria Dąbrowska

Czyli o skumulowaniu wszystkich 'najlepszych' ;) cech kobiety w jednym. Barbara - ukształtowana przez romantyczne schematy, rzucona w pozytywistyczny życiorys. Kobieta interesująca i irytująca. Jest egzaltowana, kapryśna, gwałtowna; histeryczka i egoistka, ale z jakim urokiem.

9.  "Dzikie serce. Tęsknoty męskiej duszy" John Eldredge


Uratować piękną i przeżyć przygodę - dwa odwieczne pragnienia mężczyzn. A która tego jeszcze nie rozumie, to polecam lekturę. Pozwala ona zbudować lepsze relacje i zrozumieć drugą osobę, ale przede wszystkim poznać samego siebie. Zajrzeć w głąb swojego serca i odkryć je na nowo. Może nawet po raz pierwszy.






10. "Smutek" C.S. Lewis

Aby zrozumieć jedno - Gdy dwoje ludzi się pobiera, każde musi zaakceptować to, że któreś z nich umrze kiedyś pierwsze. A smutek, to raczej pewna faza, pewien proces, a nie stan w jakim jesteśmy. Musi ewaluować. "Żałoba to nie jest zniszczenie  miłości w małżeństwie, lecz jedna z jej normalnych faz - tak jak miodowy miesiąc. Pragniemy przeżyć nasze małżeństwo dobrze i wiernie także i w tej fazie".


16 komentarzy:

  1. PIĘKNE książki wybrałaś, chociaż najkrócej to byłoby 10 x Barbara. Zaraz patrzę za 9. i 10.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z Twojej listy czytałam 5. Zamiast którejś z pierwszych dwóch, jako że podobne, wrzuciłabym "Urzekającą" - akurat uważam, że to jedna z obowiązkowych lektur dla każdej kobiety :) A "Dzikie serce też czytałam".

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem pod wrażeniem, wspaniale uzasadniłaś swoje wybory! Mój ranking pewnie nieco by się różnił, ale Lewis znalazłby się w nim na pewno:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Część książek przeczytanych, a część w planach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam cztery i przeczytałabym jeszcze dwie ostatnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wstyd mi się przyznać, ale nie czytałam żadnej z tych książek, chociaż prawie wszystkie kuszą mnie od dawna. Muszę jak najszybciej nadrobić zaległości. Koniecznie!

    OdpowiedzUsuń
  7. "Sprzedałaś" mi wszystkie te tytuły tak umiejętnie, że chętnie bym je zaczęła czytać niemal od razu. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję za odpowiedź! A jeszcze tak z ciekawości - sama go zaznaczyłaś w książce czy wpadłaś na niego gdzieś przypadkiem?
    Wiesz, ta lista przepełnia mnie bardzo pozytywnymi emocjami i dodaje mi dużo energii. Mam ochotę na książkę Piotra Jaźwińskiego - temat jest mi akurat bardzo bliski. Swoją drogą, listy to rzeczywiście wspaniały wynalazek.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaznaczyłam w książce, cytaty to moje zboczenie czytelnicze :), a książka Jaźwińskiego jest świetna. II Rzeczypospolita to moja ulubiona epoka.

    OdpowiedzUsuń
  10. "Dzikie serce" mam, dostałem od zony i wstyd się przyznać jeszcze nie przeczytałem...Żonie bardzo się podobała ta książka, rzeczywiście, a ja zawsze sądziłem, że to dla mężczyzn, nie znam się:) Cóż kilka rzeczy u mnie też jest. Gray też razem czytany z zoną kiedyś dawno dawno. Na mojej liście nie zmieściło mi się "Przeminęło z ..." i "Noce i dnie". Wydaje mi się, że lepiej bym zrobił wystawiając listę rezerwową lub uzasadniając tak jak Ty swoje wybory. Zrobiłaś to pięknie. Brawo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to jest dla mężczyzn, ale bardzo dobrze jest ją przeczytać, żeby lepiej rozumieć męża czy kogo tam :) Tak samo jak uważam, że panowie mogliby się sporo dowiedzieć z lektury "Urzekającej" z cudownie różową okładką ;)

      Usuń
  11. Pozycja 1 wywołuje uśmiech, oj czytało się, czytało i wierzyło się kiedyś we wszystkie "tezy". Noce i dnie także należą do ulubionych lektur, ach muszę je wreszcie sobie przypomniec.

    OdpowiedzUsuń
  12. Swietnie uzasadniony wybor. Wiele ksiazek z listy juz czytalam, nadal poluje na nr 3 i po Twoim uzasadnieniu, mam na nia jeszcze wieksza ochote ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. poluję na pozycję 3 i 10 :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Z pozycjami 5-9 absolutnie się zgadzam. :) Natomiast bardzo chciałabym przeczytać 1,2,10. :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń