wtorek, 23 lipca 2013

„Panika” Graham Masterton


Wydawnictwo: Rebis

tłumaczenie: Piotr Kuś
tytuł oryginału: Panic
data wydania: 23 lipca 2013r.
oprawa: broszurowa klejona

format: 135x215
liczba stron: 336





Pan w mitologii greckiej był bogiem pól i lasów, opiekował się pasterzami, którzy wypasali kozy i owce. Wyobrażano go sobie jako pół człowieka, pół kozła. Miał tułów i twarz mężczyzny, cały był owłosiony, o kozich nogach, ogonie, brodzie i rogach. Grecy wierzyli, że kiedy człowiek wchodzi do lasu, drzewa ostrzegają się przed nim wzajemnie, szeleszczą liśćmi, żeby ostrzegać Pana, że w lesie pojawił się obcy. Wtedy pojawiał się Pan i na różne sposoby próbował wystraszyć intruzów, szczególnie tych, którzy zamierzali wycinać drzewa albo palić ogniska. Uczucie strachu, które u nich wywoływał, Grecy nazwali „paniką”- od słowa Pan. Wywołując u ludzi panikę, bóg lasu robi wszystko, co w jego mocy, żeby chronić las i stworzenia, które w nim mieszkają. Podobno każdy las ma swojego Pana, a uczucie paniki jest nawet notowane w wydarzeniach historycznych. W IX wieku legiony rzymskie walczyły z plemionami germańskimi w Lesie Teutoburskim, wielu Rzymian popełniło samobójstwo, rzucając się na własne miecze. Podobna panika wybuchła podczas kilku batalii w wojnie secesyjnej, gdzie bitwy były toczone w gęstych lasach. Z paniką mieliśmy też do czynienia w Puszczy Kampinoskiej, kiedy  niemieccy żołnierze woleli zginąć, niż stanąć twarzą w twarz wobec tego, co ich ścigało w puszczy.

Graham Masterton na tym motywie buduje fabułę swojej najnowszej powieści. Na obozie skautowym w Owasippe samobójstwo popełniło aż jedenaście skautów i kilku opiekunów. Policja nie potrafi wyjaśnić przyczyn tego tragicznego wydarzenia. Poznajemy Jacka - Polaka z pochodzenia - który prowadzi polska restaurację w Chicago. Jack od dwóch lat jest wdowcem i wychowuje 12-letniego syna, Sparky'ego. Przyjaciel Sparksa był na tym nieszczęsnym obozie w Owasippe. Sparks interesuje się astrologią, a z kart wyczytał, że został wyznaczony do rozwiązania zagadki tajemniczego samobójstwa. Okazuje się wkrótce, że wyjaśnienie jej leży w Puszczy Kampinoskiej, gdzie kiedyś popełnił również samobójstwo dziadek Jacka. Jack i Sparks będą musieli zmierzyć się straszną siłą, pokonać białą zjawę, przed którą nie ma ucieczki. Cokolwiek to jest - człowiek, zwierzę czy leśny duch. Strach przed tym paraliżuje do tego stopnia, że jedyną myślą, aby pokonać lęk, jest wtedy samobójstwo. Oczywiście, w tym przypadku, w Mastertonowski wydaniu.

Bo jak na Mastertona przystało, mamy tu makabrę. Oczy wypływające z oczodołów, wciąż trzymające się na nerwach wzrokowych, beżowa papka mózgu, wnętrzności, poszarpane jelita, poderżnięte gardła, czyli krwawe i drastyczne jatki. Bardziej wrażliwi mogą być zniesmaczeni, ale do tego rodzaju opisów trzeba podchodzić z pewnym dystansem. Nie jest to przecież specjalne wyzwanie intelektualne. Dla kogoś kto napisał ponad 100 książek, jest to pewnie rutyna. Nie mniej jednak takie wytwórstwo, taśmociągi liter mają swój urok. Poza tym, nie można zarzucić autorowi braku pomysłowości. Akcja trzyma w napięciu, a zakończenie jest nieprzewidywalne. Czego więcej trzeba na wakacyjną lekturę? gdzieś na plaży, czy w górach, leżąc na piasku lub polance. Chociaż, może nie blisko żadnego lasku, bo wtedy będziemy narażeni na mowę drzew i zemstę Pana.



Książkę otrzymałam od Wydawnictwa Rebis.

9 komentarzy:

  1. Wow, to dopiero książka! Wyobraźnie i fantazje to autor miał. Na pewno się skuszę! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mastertona czytałam jedynie "Traumę", ale mimo tego że zachwycona nie byłam, mam zamiar poznać też inne jego powieści. "Panika" zapowiada się całkiem ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Typowy Masterton! Ale podoba mi się ten polski akcent i nawiązanie do greckiej mitologii :-)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Syn uwielbia te "taśmociągi liter" i dzięki za podpowiedź, bo często trudno mi wybrać prezent:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Z pewnością się pokuszę na przeczytanie tej książki! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę w końcu poznać twórczość tego pana, bo aż mnie korci :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie szukałam recenzji tej książki :D Dzięki! :)
    Zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Masterton w odpowiednim wydaniu. Prawdziwa sensacja dla miłośników jego prozy. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zawsze chciałam przeczytać jakąś książkę tego autora, ale jak do tej pory nie miałam okazji.Muszę nadrobić zaległości :)

    OdpowiedzUsuń