sobota, 31 stycznia 2015

„Bratki” Eoin Colfer


Wydawnictwo: Znak
data wydania: 12 stycznia 2015
tytuł oryginału: The Legend of Spud Murphy, The Legend of Captain Crow's Teeth, The Legend of the Worst Boy in the World
tłumaczenie: Katarzyna Szczepańska-Kowalczuk
oprawa: twarda
liczba stron: 320







„Mikołajek”, „Jaśki”, a teraz „Bratki”. Oto kolejna książka adresowana do młodych czytelników, wydana przez Znak emotikon. Jestem wielką fanką przygód Mikołajka i Jaśków, dlatego „Bratki” chętnie przygarnęłam na swoją półkę. Już pierwsze zdania tej książki sprawiają, że z pewnością będzie to przyjemna lektura. „Nasza rodzina spędza każde wakacje nad morzem w przyczepie kempingowej. Gnieciemy się wtedy w sypialence wielkości samochodowego bagażnika. Śpimy przy otwartych oknach. Jeżeli macie braci, to zgadnijcie dlaczego”. Już mi powiało przygodą i wakacjami marzeń - morze, przyczepa kempingowa, śpiwory, daleko od środków masowego przekazu, tylko łódka, piankowe kombinezony do pływania, domek na drzewie oraz wędki i oczywiście rodzinka w komplecie. Mama, tato i ich 5 urwisów. 

Tym razem jesteśmy w Irlandii. Narratorem jest jeden z braci, Will, „przemiły chłopiec i prawdziwa podpora każdego zespołu”. I rzeczywiście jest przemiłe uroczy. Opowiada o swoich czterech braciach, rodzinie, szkole, wakacyjnych przygodach i o tym, jak przekonał się do czytania książek. Jak nie trudno się domyślić w tak licznej rodzinie niejednokrotnie dochodzi do różnych strać.

Bratki” podzielone są na trzy części: Legendę o Zębach Kapitana Kruka, Legendę o Matyldzie Bulwie oraz Legendę o najgorszym chłopcu na świecie. W każdej części odkryjemy historię, która na początku wydaje się bardzo tajemnicza, ale potem staje się pretekstem do „przemycenia” zwyczajnych problemów chłopców. Bowiem każdy dziesięciolatek czeka na pierwszą dyskotekę klasową, pragnie być lubianym przez rówieśników lub chce być zauważonym. Natomiast naukę, jak i czytania książek traktuje jako najgorszą karę w życiu.

Uwielbiam takie prorodzinne książki, gdzie nie ma żadnych odchyleń, dziwnej ideologii, a liczy się jedynie bycie razem. Co z tego, że czasem sypialna wygląda jak po przejściu huraganu, co z tego, że wiecznie ktoś na kogoś skarży bądź marudzi. Tutak każdy ma swój charakterek, swoje zwyczaje, upodobania, lęki i słabości. Bracia przyparci do muru potrafią się trzymać razem, ale i rodzice potrafią przewidzieć psoty synów, i wymyślić odpowiednio wychowawczą karę. Poza tym książka napisana jest prostym i zrozumiałym językiem, z dużą dawką humoru. A to z pewnością wciągnie młodego czytelnika do przeżywa podobnych przygód jak bracia. Polecam!


 Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu  Znak
wyzwanie czytelnicze 2015 -ma jedno słowo w tytule

2 komentarze:

  1. Wspaniała opowieść, pełna komicznych przygód:) Czyta się szybko i przyjemnie...a z 5 niesfornych braci wprost nie sposób się nudzić:) polecam "Bratki" dla młodszych i starszych czytelników!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja również polecam bratki, nie zawiodłam się na autorze, fajnie wydana z ilustracjami, prosto napisana, czyta się cudownie i bawi do łez!

    OdpowiedzUsuń