sobota, 18 lipca 2015

„Epoka hipokryzji” Kamil Janicki

Wydawnictwo: Ciekawostki Historyczne.pl / Znak Horyzont
data wydania: 13.05.2015r.
oprawa: twarda
liczba stron: 480






Niektórym ludziom każdej epoki wdaje się, że są odkrywcami, pionierami, bez znaczenia w jakiej dziedzinie. Natomiast jeśli chodzi o tajemnice alkowy, to każdy chciałby tu mieć tytuł odkrywcy. W rzeczywistości stan świadomości i umiejętności człowieka z XXI wieku niczym nie różni się od tego, co wiedzieli starożytni Grecy, Rzymianie czy Aztecy. Ludzie żyjący ponad 2 tysiące lat temu nie potrzebowali podręczników do wychowania w rodzinie, Kamasutry, aby „dopasować jeden element układanki do drugiego. (...), ani zabawki erotyczne, ani taka czy inna pozycja nie miały nigdy swoich <wynalazców>. Nie da się ujmować naturalnych instynktów i wrodzonych potrzeb w ramy historii. Jeśli coś odkrywano na przestrzeni stuleci, to przede wszystkim nowe sposoby mówienia lub milczenia o seksie”. [s. 27] Koniec wieku XIX to przełom niemal w każdej dziedzinie. Elektryczność zaczęła się upowszechniać, odkryto genetykę i teorię ewolucji. Medycyna ruszyła do przodu za sprawą wielu eksperymentów i badań. Powstawały atlasy anatomiczne, promienie Roentgena pozwoliły spojrzeć w głąb człowieka. Uczeni mogli zatem wziąć życie erotyczne pod mikroskop. Dla wyzwolonej i odradzającej się Polski był to temat rzeka. Jak się okazuje przedwojenna Ojczyzna nie była krajem kulturalnych dam i idealnych dżentelmenów. Pokes międzywojenny przez samych publicystów określany był "epoką burzy i naporu" - okresem "unikalnego w naszych dziejach, nieskrępowanego chaosu i wyzwolenia obyczajów". [s.40] Książka pana Kamila ma na celu przypomnieć właśnie ten burzliwy okres. 

Jak sam autor pisze: Ta książka to tylko próba przedstawienia pewnego zarysu rzeczywistości - innej wizji II Rzeczypospolitej niż ta znana z podręczników. Odważniejszej, miejscami niewygodnej lub wstydliwej, ale autentycznie bliskiej ludziom żyjącym osiemdziesiąt, dziewięćdziesiąt lat temu”. [s.415] „Dorosłe zabawy gimnazjalistów”, „Zgubna plaga samogwałtu”, „Zabawki erotyczne”, „Nowe oblicze zdrady małżeńskiej”, „Kult ciała czy pornografia?”, „Erotyka w filmie i na scenie”, „Pozycje dla początkujących i zaawansowanych”, „Początki kobiecej antykoncepcji” - to tylko niektóre podtytuły rozdziałów. Jak widać temat bardzo szeroki i co może dziwić, bardzo rzetelnie udokumentowany przez ówczesnych lekarzy, psychiatrów, dziennikarzy czy pisarzy. Autor korzystał z licznych źródeł, miał dostęp do opracowań ankiet, sięgnął do wspomnień, opowiadań, broszur, przedwojennej prasy erotycznej. Nie jest to zatem książka o seksuologii, lecz o podejściu do spraw łóżkowych przeciętnego Polak i Polki, o ich fantazjach, opiniach i poglądach. 

Nie sposób streścić tu wszystkich "ciekawostek". Nie ma tu przecież żadnej fabuły, akcja nigdzie nie goni, a wszystko czyta się z wypiekami na twarzy. I nie chodzi tu przede wszystkim o tematykę, ale raczej sposób ujęcia i fakt, że w dobie przedinternetowej wiedza na temat strefy intymnej była taka sama jak dziś. Najbardziej podobał mi się, a raczej zszokował mnie, rozdział o zapobieganiu ciąży i o drastycznych metodach testowania ich na kobietach. Okrutne i bolesne były co niektóre, ale chętnych nie brakowało. Dziś trudno sobie to wyobrazić, a sam opis wzbudza nieprzyjemne dreszcze. To zupełnie inna książka od wcześniejszych publikacji pana Kamila. Wcześniej autor skupiał się na konkretnych kobietach, damach, królowych, czy kobietach upadłych. Opisywał ich barwne i pikantne życie. Tutaj również mamy rzecz o kobietach, ale takich z krwi i kości, rzecz o ich pragnieniach, żądzach, rolach, jakie musiały spełnić jako żony i kochanki. Dużo miejsca poświęca autor również mężczyznom. Przezabawny był rozdział o regułach nocy poślubnej czy o tym, jak powinien zachowywać się mężczyzna w łóżku. 

Polecam gorąco. Wiedzy na temat tajemnic alkowy z pewnością nie poszerzy, ale pewne ciekawostki warto znać.

fragment książki na Ciekawostki Historyczne.pl

1 komentarz:

  1. Właśnie to też mnie zadziwiło - że ludzie mieli taką samą wiedzę o seksualności czyli żadną. Jak czytałam te płomienne wypowiedzi przeciwko edukacji seksualnej w szkołach to jakbym widziała dzisiejszych polityków, którzy boją się, że wiedza o zapobieganiu ciąży zabije w dzieciach niewinność.

    OdpowiedzUsuń