wtorek, 26 lutego 2019

„Pocałunek kata” Mons Kallentoft

Wydawnictwo: Rebis
data wydania: 26 lutego 2019 r. PREMIERA 
tytuł oryginałuBödelskyssen
tłumaczenie:  Anna Krochmal, Robert Kędzierski
oprawa: całopapierowa z obwolutą
liczba stron: 352





„Pocałunek kata” to jedenasta powieść o komisarz policji Malin Fors i druga część nowego cyklu inspirowanego ludzkimi zmysłami. („Zapach diabła” - cz.1).

Malin Fors powraca do Linköping po kilku miesiącach, jakie spędziła jako oficer łącznikowy policji przy ambasadzie w Bangkoku. Przeszła terapię. Udało jej się zachować trzeźwość, ale jest niespokojna i potrzebuje skomplikowanego przypadku, aby trzymać się z dala od alkoholu. Okazja nadarza się dość szybko. Na lotnisku pewien mężczyzna porywa samolot i grozi wysadzeniem go granatami. Groźba jest realna, gdyż porywacz to bardzo sfrustrowany i doświadczony tragediami człowiek. Parę miesięcy temu jego nastoletnia córka popełniła samobójstwo na skutek hejtu w Internecie. Teraz on, ojciec, pragnie zemsty na oprawcach jego jedynego dziecka. Żąda, aby policja wydała mu winnych za upokorzenie córki. Malin szybko kojarzy fakty, odkrywa powiązania i zaczyna sobie przypominać dlaczego kocha być policjantką. Niestety akcja odbicia zakładników nie powodzi się i ginie wiele osób, w tym porywacz. Malin znów musi poradzić sobie z wyrzutami sumienia i demonami nierozwiązanej sprawy, która nawiedza ją w snach. Wkrótce dochodzi do kolejnych zbrodni. Okrutnie zostaje zamordowana jedna z dziewczyn, która przyczynia się do samobójstwa swojej koleżanki. Malin znowu zauważa powiązania i zaczyna prowadzić śledztwo, a raczej wyścig z czasem, aby uratować inne młode osoby.

Mons Kallentoft porusza tu kilka wątków. Jednym z nich jest polityka ogromnych firm farmaceutycznych, które nie bacząc na skutki przeprowadzają nielegalne badania i testują nowe leki. Lekarze bawiąc się ludzkim życiem jednym podają lekarstwa, a innym placebo. Kto ma prawo decydować o życiu i śmierci? Przypadek? Człowiek? Czy to jest sprawiedliwe, zabić nielicznych, aby ratować wielu? I czy zemsta przynosi ukojenie?

Innym problemem poruszanym przez Kallentofta jest siła oddziaływania mediów społecznościowych i to, jakie konsekwencje może mieć jedno opublikowane zdjęcie, które ktoś zamieścił dla zabawy. Ukazuje również bezduszność ówczesnych nastolatków i ich nieświadomych rodziców. Świat, w którym grupa młodych osób bezkarnie może upokarzać innych. Świat, w którym rodzice nie mają pojęcia w jaki sposób ich dzieci spędzają czas wolny i co zamieszczają na portalach społecznościowych. Czyli żaden science fiction, witamy w realu.

Cała historia jest ekscytująca od samego początku. Język jest ostry i bezpośredni, bez dodatkowych opisów. I jak to u Monsa już bywa - słyszymy także myśli i zamiary sprawcy. Większość recenzentów wskazuje również na to, że Mons Kallentoft jest mistrzem cliffhangerów (ang. „zawieszenie na krawędzi klifu”), zabiegu, który polega na nagłym zawieszeniu akcji w sytuacji pełnej napięcia, w której główni bohaterowie znajdują się w trudnej sytuacji, nawet zagrożenia życia. A to wszystko sprawia, że nie mogę się doczekać kolejnej części z komisarz Malin Fors w roli głównej. Polecam.

 Książkę otrzymałam od Wydawnictwa Rebis za co bardzo dziękuję.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz