Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2013

„Les Misérables” („Nędznicy”) reż. Tom Hooper

Grafika
XIX-wieczna Francja, rewolucja francuska to temat wielokrotnie filmowany, jak i wystawiany na scenach teatrów w formie musicalu. Sama fabuła " Nędzników " jest dość dobrze znana, nawet tym, którzy nie czytali powieści Hugo, właśnie przez liczne ekranizacje. Mamy i kolejną, tym razem - hollywoodzką. Od razu powiem, że świetnie zrobioną. Scenografia robi wrażenie, każdy szczegół, detal jest pieczołowicie dopieszczony. Charakteryzacja aktorów również - i mponująco dopracowana. " I dreamed a dream in time gone by When hope was high And life worth living I dreamed that love would never die I dreamed that God would be forgiving...". Słowa te, wyśpiewane przez Anne Hathaway, to jedna z najbardziej poruszających scen w filmie (ba! w historii kina), nie jedyna jednak. Znakomite są również sceny zbiorowe, wyśpiewane przez lud, skazańców czy rewolucjonistów, kiedy to na przykład - wzywają społeczeństwo na barykady: "Look down, look down,

„Django” reż. Quentin Tarantino

Grafika
Quentina można kochać albo nienawidzić. Kto jest w tej drugiej grupie, to lepiej niech nie czyta dalej, bo będzie "ku chwale". Będą "ochy i achy", więc wszyscy ci, co są przeczuleni lub uprzedzeni do amerykańskiego reżysera, do kina niech się nie wybierają, ponieważ najnowszy film Quentina jest po prostu Tarantinowski. Zanim się wybrałam, przeczytałam wiele recenzji, które już pojawiły się w sieci. Krytycy, kinomaniacy, jak i zwykli odbiorcy są w sumie zgodni, a film zbiera bardzo pochlebne recenzje. Parę superlatyw chciałabym przekazać i ja, a raczej przelać swoje zachwyty "na papier". źródło „Zrobię ci z d... jesień średniowiecza” - tak kwestia pada chyba w „Pulp Fiction” , ale większość filmów Quentina opiera się na schemacie, gdzie głównym motywem postępowania bohaterów jest zemsta. Oczywiście obowiązkowo z krwawą jatką i hektolitrami tryskającej krwi. W "Django" jest podobnie - niemiecki łowca głów Schultz (Christopher Waltz) wy

„Miłość z kamienia. Życie z korespondentem wojennym” Grażyna Jagielska

Grafika
Wydawnictwo:   Znak wydanie:  styczeń 2013 oprawa: miękka ze skrzydełkami format:  : 140 x 205 liczba stron:   208 „Moje życie podzieliło się na okresy oczekiwania i powrotów, przy czym lepiej pamiętam oczekiwanie. Powroty się zlewają, zawsze wyglądały tak samo: Wojtek otwiera sobie drzwi kluczem, który ze sobą zabiera, mówi: 'No to jestem'”. [str.60]   Wojtek to Wojciech Jagielski - pisarz, publicysta i korespondent wojenny. O jego książce  „Modlitwa o deszcz" pisałam  tutaj . Grażyna - to jego żona, która swoją książkę zaczyna dość wstrząsająco: „Dzisiaj mijają trzy miesiące, odkąd przyjęto mnie do kliniki psychiatrycznej z objawami stresu bojowego. Tak naprawdę jest to stres mojego męża, ale on zawsze oddawał mi wszystkie moje kłopoty”. [str. 5] Dla przeciętnego zjadacza chleba wojna to jakaś odległa sprawa, której relacje może pooglądać w telewizji. Przeraża nas owszem, ale nie czujemy jej na własnej skórze. Życie codzienne nie ma szans w

„Trzy kobiety w dobie ciemności. Edith Stein, Hannah Arendt, Simone Weil” Sylvie Courtine-Denamy

Grafika
Wydawnictwo:   Świat Książki data wydania:  sierpień 2012 tłumaczenie:  Grzegorz Przewłocki seria:  Sfery oprawa: twarda liczba stron:   352 Rok 1933 - Hitler zdobywa pełnię władzy w Niemczech. Płoną książki. Rok 1943 - upadek powstania w getcie warszawskim. Płoną ludzie. To dziesięciolecie Bertolt Brecht nazwał „mrocznymi czasami”. Nastąpił wzrost antysemityzmu, prześladowań Żydów, a wszystko to działo się w pogrążonej w kryzysie Europie. Wybuch wojny domowej w Hiszpanii, potem zajęcie Czechosłowacji przez Niemcy, opracowanie przez Hitlera „ostatecznego rozwiązania” tylko spotęgowało niepokoje. To czas łamania wszelkich obietnic i traktatów. Niedowierzanie mieszało się z obojętnością. Jak żyć w takich czasach? A w dodatku, gdy się jest kobietą, Żydówką, filozofką i posiada zamiłowanie do nauki. Z góry przegrana pozycja, nieprawdaż? Czy aby na pewno? „Amor fati, amor mundi”. Jak tu sprostać losowi, jak mieć zmiłowanie do świata, jak nie pozostać obojętnym? J

„Nasze rozstania” David Foenkinos

Grafika
Wydawnictwo: Znak tytuł oryginału: Nos séparations wydanie: styczeń 2013 Tłumaczenie: Agnieszka Rasińska-Bóbr   Format: 124x190 oprawa: broszurowa ze skrzydełkami liczba stron: 256 „Czytałem ją w salonie, w sypialni, w toalecie; czytałem ją, siedząc, stojąc, leżąc. Czytałem ją, nie przerywając...".   [str. 193] To oczywiście fragment książki, ja zmieniłabym tu tylko rodzaj - czytałam - cała reszta jest podobna. Ta wciągająca historia to opowieść o burzliwym uczuciu Fritza i Alice. Cały ich związek można by streścić jednym banalnym zdaniem - przeciwieństwa się przyciągają. Różni ich wszystko - pochodzenie, status majątkowy, temperament. I choć te różnice się przyciągają, to brak podobieństw wszystko komplikuje. Dlatego kłócą się, by zaraz się pogodzić, śmieją się oboje, by za chwilę płakać, rozstają się bez słowa pożegnania i schodzą nie wypowiadając przy tym zbędnych słów. A to wszystko trwa ponad 23 lata.  Całą historię poznajemy oczami, a raczej prze

„Nędznicy” tom I Viktor Hugo

Grafika
Wydanie: Audeo wydanie: audiobook tytuł oryginału:  Les Miserables czyta: Marek Walczak tłumaczenie: Wincenta Limanowska „Dopóki w zgodzie z prawem i obyczajami istnieć będzie, potępienie społeczne, które w cywilizowanych krajach tworzy piekło na ziemi i niweczy boskie przeznaczenie fatalizmem ludzkim, dopóki nie zostaną rozwiązanie trzy największe problemy naszego wieku, to jest: bieda, głód i nieuctwo, dopóty szkodliwości społeczna będzie możliwa, mówiąc zaś jeszcze dosadniej, ciemnota i nędza dopóty będą na świecie, dopóki książki takie jak ta, nie staną są użyteczne”. Opatrując tym mottem swoją powieść Viktor Hugo miał na myśli wiek XIX. Nie zdawał sobie jednak sprawy z tego, że w XXI wieku te słowa będą nadal aktualne. Urzekające to dzieło, już od pierwszych zdań powieści. Urzeka tu wszystko: fabuła, postacie, język, styl, nawet dygresje autora. Ponadto to swoista synteza gatunków - od punktu wyjścia, czyli powieści realistycznej, przez obyczajową, historyczną, kr

Moje TOP 10 2012 roku

Grafika
Podpatrując blogi moich koleżanek i kolegów, gdzie dominują podsumowania i rankingi, ranking robię i ja. Czytelniczo dla mnie ten rok był bardzo owocny, przeczytałam wiele znakomitych książek, odkryłam na nowo starych pisarzy, a swoje wrażenia przelewałam pisząc wypociny, przepełnione emocjami, czasami żalami, ale przede wszystkim moimi fascynacjami po.  W moim subiektywnym zestawieniu biorę pod uwagę książki wydanie w 2012 (nowości i wznowienia). Te, które wywarły na mnie wrażenie, pozostawiły coś w pamięci, te które wywoływały uśmiech i te, przy których poleciała mi łezka. Wprawdzie przeczytałam jeszcze wiele innych świetnych pozycji, ale skupiam się na tych z 2012 roku.  1. "Sonety" Szekspira - zdecydowanie pierwsze miejsce! Znałam pojedyncze utwory, wykonanie Janusza Radka, ale nie czytałam wcześniej w całości. Brawa dla   Wydawnictwa a5   za wznowienie, a wydanie piękne - dwujęzyczne, opatrzone świetnym wstępem. Czytając sonety Szekspira, nawet jeśli są on