czwartek, 12 stycznia 2012

"Asertywność - sztuka umiejętnej stanowczości" Mary Hartley

Aneta uśmiecha się słodko do swojej współlokatorki i  mówi:
-Czy  mogę pożyczyć od ciebie tę czarną bluzkę na wieczór? Wygląda na tobie bosko, a ja nie mam nic przyzwoitego do ubrania na tę kolację.

-Nie, nic z tego nie będzie! - mówi Marcin na cotygodniowym spotkaniu zespołu. - Sądziłem, że dla wszystkich to oczywiste, że ten wariant jest zbyt czasochłonny i kosztowny. A poza tym... to była idiotyczna strata czasu!

Natalia miał frustrujący dzień w pracy. Tuż przed jej wyjściem do domu, usłyszała od szefowej: "Czy  mogłabyś zostać w biurze przez pół godziny i odbierać telefony? Muszę po coś wyskoczyć na chwilę". 
I oczywiście zniknęła, zanim Natalia zdążyła utworzyć usta, a potem na zaplanowane wcześniej zakupy nie miała już siły. W domu, gdy zasiadła przed telewizorem, aby obejrzeć swój ulubiony program, dzwoni telefon.To przyjaciółka, która pokłóciła się z chłopakiem i chce o tym porozmawiać. Natalia ścisza telewizor, krzywiąc się i nerwowo przytupując nogą. 

Do Beaty dzwoni przyjaciółka, z którą grywa w badmintona, namawiając ją, aby wzięła udział w teleturnieju. 
-Grasz tak dobrze - mówi - że z tobą w zespole sukces mamy murowany. 
Beata lubi badmintona, ale teraz akurat przyjechała do niej mama. 
-Dziękuję, że mnie zaprosiłaś, ale tym razem muszę odmówić. Jeśli będzie jakiś turniej w drugiej połowie roku, z chęcią wezmę udział. 
Jej przyjaciółka jest trochę poirytowana.
-Cóż, liczyliśmy na ciebie. Teraz będziemy mieć mniejsze szanse.
-Przykro mi, że na mnie liczyliście. Jak powiedziałam, następnym razem z chęcią zagram. Tak czy owak, do zobaczenia jak zwykle w klubie w przyszłym tygodniu.

Czy te opisy brzmią znajomo? Każdy z Was był pewnie w takiej sytuacji lub podobnej. Manipulacja, agresja, bierność czy może asertywność - jak się zwykle zachowujemy? Najlepiej zachować się oczywiście asertywnie, jednak nie zawsze to wychodzi. Często bywa tak, że zamiast w bezpośredni sposób wyrażać swoje myśli i potrzeby, mówimy coś, czego nie myślimy. Być może boimy się konsekwencji albo nie potrafimy znaleźć właściwych słów.

Ta krótka książeczka to swoisty trening asertywności. Nikt z nas nie rodzi się z wiedzą o tym, jak postępować, uczymy się tego w trakcie wielu procesów. Asertywność odnosi się więc do zachowania, a nie do osobowości. Zaletą jest fakt, że nasz sposób zachowania można zmienić. Możemy wypracować w sobie różne cechy. Komunikacja asertywna nie dąży za wszelką cenę o utrzymania spokoju i słodkich uśmiechów, jednak opiera się na uczciwości i bezpośredniości. 
  
Czy zdarza się Wam się  kupić jakąś rzecz, na którą właśnie nie macie ochoty, tylko dlatego, że trudno Wam odmówić sprzedawcy?

Jeśli ktoś potrąca lub stuka w Twoje krzesło w kinie, czy prosicie tę osobę, aby przestała?

Czy masz trudności w krytykowaniu swoich znajomych, przyjaciół, członków rodziny?

Czy zdarza Ci się kończyć zdania za inne osoby?

Jeśli ktoś zachowuje się wobec Ciebie w sposób niesprawiedliwy i krzywdzący - czy zwracasz na to uwagę?

Tak naprawdę reakcje na te wszystkie sytuacje można sobie wypracować, istnieją pewne techniki asertywności, które pozwolą nam kontrolować sytuacje z zachowaniem pewności siebie oraz poszanowania tak siebie samego, jak i innych ludzi. Skończy się samobiczowanie się za to, że czegoś odmówiliśmy, albo się na coś zgodziliśmy. Nie oznacza to jednak, że wykazanie się asertywnością jest zawsze najlepszym rozwiązaniem albo że jesteśmy zobowiązani tak postępować. Dysponowanie pewną możliwością i wiedzą nie oznacza, że musimy korzystać z niej cały czas. Mamy prawo wyboru. 

POLECAM. Można tu na przykładach obserwować korzyści płynące z posługiwania się asertywnością, a potem stosować te techniki w życiu.  

6 komentarzy:

  1. oj ja nie jestem asertywna, przydałaby mi sie ta książka

    OdpowiedzUsuń
  2. Jusssi - ja też mam z tym problemy, dlatego się "dokształcam" ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moje pokolenie ma ogromne problemy z byciem asertywnym. Długo się uczyłam, nawet nie uważam tego procesu za zakończony. Jednak stwierdzam, że warto, a nawet trzeba. Gdy mi się udaje zachować, broniąc swoich praw i nie urażając innych, jestem z siebie dumna.:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jestem asertywny. Roczne zajęcia z asertywności przyniosły efekty :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę kupić swojej siostrze. Z asertywnością ma problemy i nawet pytała mnie czy nie znam jakichś kursów. Podpowiem jej, aby sięgnęła po tę książkę:)))

    OdpowiedzUsuń