środa, 3 lipca 2013

„Kolor bursztynu” Hanna Cygler


wydawnictwo: Rebis
data wydania: 25 czerwca 2013
oprawa: miękka
liczba stron: 316



Bursztyn?(...) To łza (...). Bursztyny są łzami po Faetonie, synu Heliosa, który marząc o zastąpieniu ojca, zabrał rydwan, lecz nie umiał go prowadzić. Gdyby nie pomoc innych bogów, spaliłby całą ziemię. Rażony Zeusowym gromem Faeton runął jak rozpalona pochodnia do rzeki Eridian, a jego siostry topole leją za nim bursztynowe łzy.
[str. 89]

Hanna Cygler, w najnowszej powieści, zabiera swoje czytelniczki do Gdańska, w bursztynową rzeczywistość. Począwszy od tytułu, przez miejsce pracy głównej bohaterki, po profesję jednego z bohaterów - właśnie motyw bursztynu cały czas się tu przewija. Nic w tym dziwnego - w końcu jesteśmy nad morzem, gdzie złotawo-brązowe kamienie można znaleźć na piasku.

Nela Lisecka to główna bohaterka i zarazem narratorka w powieści. Poznajemy jej całe życie – począwszy od dzieciństwa, przez nieudane małżeństwo, aż po chwilę obecną, gdzie musi sobie poradzić z przeciwnościami życia. Nie da się nie polubić Neli, wzbudza uczucia empatii i nawet trochę współczucia. Jesteś takim kawałkiem surowego bursztynu. To taki ciepły kamień. W przeciwieństwie do diamentu. Ty właśnie jesteś taką mieszanką ciepła i bursztynowych barw. Twoje włosy, oczy, cera... [str.146]

Powieść Hanny Cygler klasuje się na tym samym poziomie, jak poprzednie książki tej autorki. Nie jest ani lepsza, ani gorsza. Ten sam styl, ten sam polot w pisaniu i w kreowaniu postaci. Jej bohaterki też są do siebie podobne, z reguły muszą mierzyć się z przeciwnościami losu, na nowo odradzać jak Feniks z popiołów. Ma to swój urok i niewątpliwie jest wyznacznikiem stylu autorki. Dodatkowo tutaj w historię miłosną wpleciony zostaje wątek kryminalny. Trochę jednak podkręcony i niepotrzebnie aż tak udramatyzowany. Jednakowoż motyw miłości w bursztynowej oprawie, niebezpieczne śledztwo i chęć wyjaśniania zagadki sprawia, że „Kolor bursztynu” jest świetną wakacyjną lekturą. A żeby zrobiło się już zupełnie wakacyjnie, od razu nasuwa mi się tekst piosenki:

Bursztynek, bursztynek znalazłam go na plaży, 
Słoneczna kropelka, kropelka złotych marzeń.
Bursztynek, bursztynek położę Ci na dłoni, 
Gdy spojrzysz przez niego mój uśmiech Cię dogoni... 


Książkę otrzymałam od Wydawnictwa Rebis za co bardzo dziękuję. 

12 komentarzy:

  1. Nie czytałam jeszcze żadnej książki tej autorki, a od dawna mam na nie ochotę, może to ta będzie pierwsza jaką przeczytam - bo zapowiada się dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ze mna tak samo jak z Melania, ale niedawno kupilam "W cudzym domu", mam nadzieje, ze to bedzie zachecajacy poczatek znajomosci z pania Cygler :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hanna Cygler mnie intryguje, ale na razie mam sporo innych książek do czytania.)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie ;) tak jak natanna mam trochę do przeczytania, zapraszam http://qltura.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam gdzieś na dnie półek jedną z książek Cygler, muszę ją odgrzebać i zapoznać się ze stylem Cygler. Jeśli przypadnie mi do gustu, to na pewno sięgnę też po nową powieść.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaczęłam swoją przygodę z twórczością Cygler właśnie od tej książki kilka dni temu i połknęłam ją w dwa dni. Świetna, bardzo dobrze się czyta i taka trochę bajkowa dla mnie:) a mam jeszcze W cudzym domu, które chcę przeczytać w lecie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ciekawa recenzja, po książkę sięgnę z przyjemnością, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Dotychczas nie było mi dane przeczytać żadnej książki pani Cygler, ale Twoja recenzja skutecznie mnie zachęciła. Postaram się nadgonić zaległości :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam w domu starsze wydanie tej powieści, którego niestety jeszcze nie czytałam. Również tak, jak Aneczka muszę nadgonić z zaległościami:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba jednak nie dla mnie, poza tym trzeba ponadrabiać zaległości, a na ich brak narzekać nie mogę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja również bardzo przyjemnie spędziłam czas nad tą powieścią.To moje pierwsze spotkanie z Hanną Cygler i na pewno nie ostatnie.Zamierzam dla porównania przeczytać jeszcze jakąś jej książkę.

    http://swiatksiazkii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń