niedziela, 15 września 2013

„Inteligencja.Twórcza odpowiedź na nasze czasy” Osho




Wydawnictwo: Czarna Owca
wydanie: sierpień 2013
tłumaczenie: Henryk Smagacz
tytuł oryginału: Intelligence
oprawa: miękka
liczba stron: 220




Pamiętajcie: wszystko o czym tu mówię, jest przeznaczone nie tylko dla Was... Mówię także dla przyszłych pokoleń. Brzmi to jak swoiste hasło wyborcze. Jednak nim nie jest. To tylko jedno z wielu tysięcy zdań wygłaszany podczas wykładów przez hinduskiego mistrza Osho. Jeździł on po świecie i wygłaszał przeróżne mowy, które nagrywane przez jego słuchaczy ukazują się teraz jako publikacje książkowe. O własnej pracy Osho powiedział, że przyczynia się ona do stworzenia warunków do narodzin nowego rodzaju człowieka. Często charakteryzował tego nowego człowieka jako "Zorbę Buddę", który zdolny jest do czerpania przyjemności z ziemskich uciech - jak Grek Zorba - jak i do zachowania cichego spokoju - jak Gautama Budda. Przez wszystkie wykłady i medytacje Osho przeplata się wizja, która łączy ponadczasową mądrość wszystkich minionych wieków i potencjał dzisiejszej i jutrzejszej technologii. Do tych życiowych mądrości, przesyconych dużą domieszką moralizatorstwa, trzeba oczywiście podchodzić bardzo sceptycznie i ostrożnie, gdyż krótka tu droga już do dyktatury. A takie guru duchowne ściąga wokół siebie tłumy zwolenników, jak i przeciwników. Dlatego dla niektórych będą to życiowe przesłania i olśnienia, a dla innych - splot bzdur.



Zatem przyjrzyjmy się tym mowom Osha. Przede wszystkim hinduski guru uważa, ze wszyscy ludzie rodzą się inteligentni, a w ciągu życia inteligencja ta została zakłócona, zdeprawowana, okaleczona. Medytacja natomiast to usuwanie tego zakłócenia. Tymi okaleczeniami są uniwersytety i cały system edukacji, wiara, posłuszeństwo, wszelaki lęki i chciwość. Inteligencja jest częścią świadomości, pamięć jest częścią mózgu. Mózg można ćwiczyć – to właśnie robią uniwersytety. Wszystkie egzaminy to testy na pamięć, nie inteligencja. [str.42] Wiara oznacza: nie myślcie, nie rozważajcie poglądów. Nie próbujcie niczego odkrywać na własną rękę. Jezus już to odkrył, Budda już to powiedział – po co macie się tym niepotrzebnie zajmować? [str.59] To, co odżywia, jest rzeczywiste, a to co daje pocieszenie, jest bardzo niebezpieczne. (…) Jeśli zaczniesz żyć marzeniami i nie będziesz jadł prawdziwego pokarmu, z czasem się wyczerpiesz, zmarniejesz, wyschniesz i umrzesz. A więc natychmiast zacznij działać: zawsze, gdy umysł próbuje dać ci substytut, nie słuchaj go. [str.102]


Wiele w tym prawdy, ale jeśli brać do zbyt dosłownie, to wniosek z tego wynika jeden – inteligenty człowiek jest niewierzący (a szczególnie nie katolik), dyskryminujący wiedzę i powraca do naturalizmu, do ‘czystej karty’ niezanieczyszczonej żadnymi ideologiami, formułkami czy rywalizacją.
No dobrze, może i jest to sposób, może i medytacja w rozumieniu Osho jest jakąś metodą na życie, a gdy przy okazji wyjdzie z tego mały biznes, to nic nie zaszkodzi. Nauki Osho –jak nie trudno się domyślić - zdobyły sobie szerokie uznanie odbiorców. Do tego stopnia, że powstał Międzynarodowy Ośrodek Medytacji Osho. Każdego roku ośrodek ten przyjmuje tysiące osób z 100 krajów. Dostępne są różnorodne i całoroczne programy, które stwarzają możliwość bezpośredniego, osobistego doświadczenia nowego sposobu życia – z większą świadomością, odprężeniem, kreatywnością i celebrowaniem. Ośrodek proponuje szeroki wybór medytacji – od aktywnych po pasywne, od tradycyjnych po rewolucyjne. Można się tym cieszyć w pięknie położonej posiadłości przy spektakularnych ogrodach z luksusowym Basho Spa. Pewnie też w spektakularnej i atrakcyjnej cenie.  

  



Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Czarna Owca  

7 komentarzy:

  1. Uwielbiam kulturę wschodu, fascynuje mnie odkąd pamiętam. Coś czuję jednak, że z tym panem byśmy się nie polubili. Przynajmniej w pewnej kwestii: wiedzy. Moim zdaniem wiedza to również to czego sami się nauczyliśmy poprzez różne sytuacje życiowe, nabierając doświadczenia...

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam, że nie można aż tak dyskryminować wiedzy, a pana Osho też nie polubiłam, chociaż również fascynuje mnie kultura wschodu.

      Usuń
  2. Osho mnie intryguje. Planuję się w końcu zabrać (jeśli w końcu dostanę) za jedną z książek, ale raczej na początek nie będzie to powyższy tytuł. Bardziej kusi mnie "Księga zrozumienia".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja byłam zaszokowana ilością wydanych książek z jego wykładami. Pisze o miłości, dojrzałości, seksie, radości, odwadze... Można znaleźć coś dla siebie.

      Usuń
    2. Pamiętam jak cały zestaw tych ksiązek zobaczyłam u jednej z uczestniczek... "Ugotowanych". Książki w ten sposób "reklamowane" zawsze mnie intrygują do tego stopnia, ze muszę dowiedzieć się o co chodzi.

      Usuń
  3. Trafiłam tu poprzez inne blogi, ale chętnie się rozgoszczę :D Dodaję do obserwowanych i polecanych blogów. Zapraszam oczywiście także do mnie:) Pozdrawiam gorąco :)

    OdpowiedzUsuń