piątek, 4 kwietnia 2014

„Niegrzeczne dziewczynki w Biblii” Liz Curtis Higgs


Wydawnictwo: Aetos
wydanie: 2014
tłumaczenie:Anna Buczkowska
tytuł oryginału: Bad girls of the Bible
oprawa: miękka ze skrzydełkami
liczba stron: 240




Mam wrażenie, że ostatnio na rynku książki pojawiło się wiele pozycji nawiązujących do historii biblijnych bądź prób interpretacji Pisma Świętego. Trudno jednoznacznie do tego się odnieść - czy rzeczywiście jest to wyraz przekonań religijnych czy po prostu chwyt marketingowy. Może zostawmy te rozważania. Jestem świeżo po lekturze „Niegrzecznych dziewczynek w Biblii”. Tytuł - trzeba przyznać - trafny, a bardziej przyciągający uwagę, gdyż natura ludzka okazuje się czasami silniejsza do rozumu i kusi nas tym, co nie jest do końca dobre, a wręcz jest niegrzeczne (łagodnie mówiąc) lub grzeszne czy zakazane. Ale zajrzyjmy do środka. 

Autorka - Liz Curtis Higgs - jak pisze we wstępie, sama kiedyś była niegrzeczną dziewczynką i robiła bardzo złe rzeczy, ale na swojej drodze spotkała mężczyznę, który odmienił jej życie. Dlatego ma słabość do tych grzesznych dziewczynek. Niegrzeczna - pojęcie może wydawać się trochę względne, dlatego autorka podaje definicję niegrzecznej
„To, co naznacza kobietę jako złą, nie zmieniło się od czasów Ewy. Obecni są wszyscy typowi podejrzani: nieposłuszeństwo, pożądliwość, chciwość, gniew, kłamstwo, cudzołóstwo, lenistwo, okrucieństwo, egoizm, bałwochwalstwo. Zło - inaczej mówiąc grzech - nie musi być aż tak dramatyczne. Może mieć postać nieuprzejmego słowa, wyszeptanej plotki, niespełnionej obietnicy, braku postawy pokuty. Wszystko sprowadza się do serca zatwardziałego w oporze wobec Boga (...). W takim znaczeniu wszystkie jesteśmy Niedobre. I każda z nas pragnie być Dobra”. [str.13]

Jak jednak to zrobić? To pytanie stawia też autorka. A jej przygoda z Niegrzecznymi w Biblii zaczęła się w momencie, gdy przygotowywała się na serię wykładów o słynnych kobietach w Piśmie Świętym. Odkryła wtedy, że ich historie są niezwykle intrygującymi opowieściami, wciąż aktualnymi, w których każda kobieta może odnaleźć cząstkę siebie lub swoje słabości. Te historie znalazły się w Piśmie Świętym nie bez powodu. 

Liz Curtis Higgs opisuje dzieje dziesięciu kobiet. Zaczyna oczywiście od początku, bo zło musi mieć swój początek, czyli od Ewy. Następnie pojawiają się kobiety, które były Zepsute do szpiku kości: Żona Potifara, Dalia i Izebel. Były one wyrachowane, bez skrupułów, nie przejawiały żadnej skruchy czy pragnienia zmiany, żyły jedynie z myślą zaspokajania swoich egoistycznych pragnień – tych cielesnych i materialnych. Inne trzy kobiety to Złe przez chwilę. Żona Lota,  Safira i Mikal. W przeciwieństwie to tamtych trzech, te cechowała znacznie mniejsza inteligencja, a co za tym idzie, mniejsze wyrachowanie. Popełniły jedną kolosalną gafę, jeden ogromny, zmieniający życie błąd, który wzbudził taki alarm, że zapisano go dla przyszłych pokoleń. W sytuacji, w której miały dokonać wyboru, każda z nich z nich pojęła tragiczną decyzję. I na koniec - inna grupa kobiet - Złe przez jakiś czas, ale nie zawsze. Rachab, Samarytanka przy studni i jawnogrzesznica, która namaściła stopy Jezusa łzami. Ich przeszłość była pełna grzechu, ale chciały się zmienić i zostały przemienione.

Liz Curtis Higgs to każdej z tej historii podaje rzeczywisty, współczesny przykład kobiety, czyli poznajemy 10 fikcyjnych Niegrzecznych, a następie pojawia się analogiczna sytuacja zaczerpnięta z Biblii. Wszystko po to, aby - być może - czytelniczki utożsamiały się z bohaterkami tych narracji. Ciekawy pomysł, podobał mi się. Jeśli chodzi o język to pisząc o tych poważnych sprawach używa prostego, kolokwialnego stylu (momentami zbyt może kolokwialnego), ale rozumiem, że książka miała trafić do szerszego grona odbiorców. Pojawiają się też porównania do współczesnych ludzi ze świata show biznesu (to już mnie mniej zachwyciło). Summa summarum to pozycja godna uwagi, szczególnie ze względu na poznanie różnych rysów psychologicznych kobiet, ich motywów działania, ich pragnień, żądań i słabości. Wychodzę z założenia, że warto znać archetypy postaci (nie tylko Ewę i Maryję), a że psychika kobiety jest bardzo złożona, takich przykładów jest wiele. Polecam! 


Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Aetos

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz