czwartek, 9 stycznia 2020

„Bezwład” Jessica Barry

Wydawnictwo: Rebis
data premiery: 28.01.2020r. PRZEDPREMIEROWO
tytuł oryginalny: Freefall
przekład: Maria Smulewska
oprawa: broszura klejona ze skrzydełkami
liczba stron: 416





Amerykanie zawsze uwielbiali historie o superbohaterach. I nieważne czy był to szarmancki i kulturalny Kapitan Ameryka, czy pozbawiony granic i egoistyczny Ironman, czy też nieśmiały, ale za to odważny Superman. Istotne było, że ratował świat i niewinnych ludzi. Nic zatem dziwnego, że prawie każdy marzył o tym, aby posiadać cechy superbohatera. Być wytrzymałym, pomysłowym, odważnym i inteligentnym. Szczególnie wytrzymałość stała się ostatnio na topie. A wizerunek superbohatera nieco ewoluował. Ludzie uwielbiają rywalizację i testowanie swoich umiejętności. Dlatego mamy teraz "wysyp" survivalowych kursów, seriali, filmów, które ukazują sposoby na przetrwanie w ekstremalnych warunkach. A stąd już prosta droga, aby stać się superbohaterem i zdobyć uznanie. 

Jaki jest plan? Przeżyć!
Brnąć przez góry, śniegi (lub upały) przez wiele dni i nocy bez snu. Samemu zdobywać pożywienie. Do tego mieć ogromną wiedzę z botaniki i zoologii, wszak trzeba wiedzieć, co jeść. Umieć rozpalić ognisko i wspinać się po drzewach. Podobno w tak zwanej piramidzie przetrwania podstawę survivalu stanowi wola przeżycia. A człowiek pomysłowy i mający wolę przetrwania wymyśli, jak obyć się bez sprzętu albo zrobi go sam z dostępnych materiałów. Do tego trzeba być czujnym i umieć przewidzieć wszelkie zagrożenia. Ot, taka jedna z miar superbohatera, a przy okazji można ponieść sobie ego. 

Allison Carpenter przeżywa katastrofę lotniczą w Górach Skalistych. Kobieta zna pilnie strzeżoną tajemnicę, a wpływowi ludzie gotowi są ją zabić, by ukryć szokującą prawdę. Jeśli dowiedzą się, że przetrwała, ruszą za nią w pogoń. Allison przemierza zatem góry, aby dotrzeć do najbliższego miasteczka i wezwać pomoc. Determinacja pcha ją do przodu. Niestraszny jej ból, ciężar torby, krew, która cieknie jej z przedramion. Jęczy z bólu, ale wstaje i biegnie dalej, nie ogląda się za siebie, nie przystaje. Spożywa batoniki proteinowe, orzeszki i przypomina sobie rady ojca o sposobach przetrwania w lesie.

Równolegle poznajemy Maggie Carpenter, matkę Allison. Maggie wciąż ma nadzieję, że jej córka żyje, ponieważ nie odnaleziono przecież jej ciała. Matka także skrywa tajemnicę – w gruncie rzeczy nic nie wie o swojej córce, gdyż obie kobiety nie miały ze sobą kontaktu od ponad dwóch lat. Teraz Maggie na nowo poznaje swoją córkę, wyszukując o niej różne informacje. Okazuje się, że jej skromna córeczka, wcale nie była tak spokojna, jak się jej wydawało. Była związana z bardzo bogatym człowiekiem, właścicielem dużej firmy farmaceutycznej i opływała w luksusach.

Taka fabuła, mało oryginalna, bo survivalowe przygody są dość popularnym motywem zarówno w literaturze, jak i w filmie. Na uwagę zasługuje jednak konstrukcja powieści. Z relacji córki i matki wyłania się całościowy obraz ich wzajemnych stosunków. Czas teraźniejszy przeplata się ze wspomnieniami, wyrzutami sumienia, refleksjami kobiet.  Jak na debiutantkę, to całkiem przyzwoicie napisana książka. Czyta się szybko, takie tempo akcji wciąga. Miły sposób na spędzenie jednego długiego wieczoru lub dwóch krótkich. Niemniej jednak po dwóch dniach się o niej zapomina. 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz