poniedziałek, 16 maja 2016

„Dziecko Odyna” Siri Pettersen

Wydawnictwo: Rebis
wydanie: 17.05.2016r.
przekład: Robert Kędzierski, Anna Krochmal
tytuł oryginału: Odinsbarn
oprawa: broszura klejona ze skrzydełkami
liczba stron: 648




Hen, hen, daleko stąd.
Tam, gdzie można kąpać się w Wartkim Potoku na początku Małego Księżyca, zanim jeszcze stopniały lody. W jedenastu krainach Ym. Tam, gdzie można czerpać...
W Everoi wszyscy potrafili czerpać. Czuli moc strumienia w ziemi. Strumienia życia. A Evna wypełniała ich ciało. Życie toczyło się tu wolno i schematycznie. Wszyscy czekali na tradycyjne uroczystości. Jedną z nich był Rytuał. Magiczny obrzęd, podczas którego piętnastolatkowie pokazywali swoje umiejętności. Po zaliczeniu Rytuału dostawało się ochronę Widzącego przed ślepymi. Hirka osiągnęła odpowiedni wiek, jednak nie cieszyła się, tak jak jej rówieśnicy. Była przerażona, gdyż nie posiadała tego, co mieli wszyscy. Nie potrafiła czerpać i była bezogoniasta. Tak, bark ogona oznaczał tu odmienność. Zgniliznę.

„Wyobraź sobie, że brakuje ci czegoś, co mają wszyscy inni.
Czegoś, co stanowi dowód na to, że należysz do tego świata.
Czegoś tak ważnego, że bez tego jesteś niczym.
Jesteś zarazą. Mitem. Człekiem”.

Była dzieckiem Odyna, maszkarą z innego świata, ale musiała zachować to w tajemnicy. I tak już budziła lęk i pogardzano nią na każdym kroku. Musiała stawić czoła problemom. Niespodziewanie z pomocą przychodzi jej przyjaciel z dzieciństwa, dzięki któremu może czerpać. Tymczasem Rada, która decyduje o sprawach Everoi zaczyna marsz na północ, na Kruczy Dwór. Po drodze znajduje się jednak Gniazdo Ślepych. Mroczne serce Ym. Niedostępne góry, których wszyscy się bali i które omijali szerokim łukiem. Akcja rozwija się tu stopniowo, powoli poznajemy bohaterów. Tempo przyspiesza w połowie książki, a wraz z nim rytmy naszych serc. Zaczyna się emocjonalny roller-coaster. Z drugiej strony czytelnik zachowuje zimną krew, tak jak główna bohaterka-Hirka. 

„Dziecko Odyna” to powieść osadzona na staronordyckim gruncie. Mamy tu do czynienia z prastarymi wierzeniami i obyczajami. Wciąga od pierwszej kartki. Światy zbudowane przez autorkę pochłaniają bez reszty. To było dla mnie ekscytujące przeżycie. Wszystko jest tu niezwykle, szczegółowe i dobrze sformułowane. Autorka ma naprawdę coś specjalnego w swoim stylu pisania. Świetny język, metaforyczny i przesiąknięty symboliką, a z drugiej strony prosty w odbiorze. Budzi emocje, drażni, trochę prowokuje, wzbudza zachwyt. Bryłka złota! Polecam. 

 Książkę otrzymałam od Wydawnictwa Rebis za co bardzo dziękuję.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz