wtorek, 11 czerwca 2013

„Próbowałam już wszystkiego! Jak radzić sobie z niesfornym dzieckiem bez bicia i krzyku” Isabelle Filliozat

Wydawnictwo: Esprit
data wydania: 9 maja 2013
tłumaczenie: Monika Wenta-Hudziak
ISBN: 9788363621223
liczba stron: 232




Poradników na rynku dostatek. Treści w nich zawarte, w większości z nich, nie są warte więcej niż... Może nie będę kończyć, myślę, że każdy zrozumiał. Dlatego spodobała mi szczerość autorki już na wstępie. Nie proponuję żadnego "przepisu" na to, by dziecko "się udało", bo takie przepisy nie istnieją. (...) Nie ma uniwersalnych odpowiedzi i gotowych wzorów postępowania. Dany kłopot może występować w wielu formach i dlatego istnieje wiele różnych rozwiązań. Nie ufajmy tym, którzy proponują "jedno jedyne wyjście" z trudnych sytuacji wychowawczych. [str.8]

Rodzice zbyt często kierują się stereotypami - nie jest regułą, że każdy dwulatek dostaje ataku furii, a dzieci osiemnastomiesięczne robią to, czego im zabroniliśmy, patrząc nam przy tym w oczy. Autorka stawia więc hipotezę, ze wszystkie zachowania dzieci, nawet te ekstremalne, mimo wszystko wynikają z naturalnych pragnień dzieci właściwych ich wiekowi. Lepsze zrozumienie motywów postępowania dzieci wydaje się fundamentem sukcesu, ponieważ nasze własne reakcje zależ od tego, jak interpretujemy zachowania dzieci.

Druga tendencja rodziców - to skłonności do psychologizowania oraz interpretacja irytujących, odbiegających od normy zachowań jako domaganie się uwagi, bunt, próbę sił. – „Przeczytałam tyle książek o wychowaniu, tyle poradników, jestem alfą i omegą w tej dziedzinie” – tak twierdzi większość matek. Życie jednak czasami weryfikuje tę pewność. I wszystkie mądre rady, dygresje babć i ciotek, ogół tych porad wyczytanych z książek jest nieużyteczna, bo rodzice zapominają o czymś najważniejszym - mianowicie o intuicji i o kierowaniu się sercem.

Niniejsza pozycja zawiera właśnie wiele uproszczeń, opcji, wyborów, rozwiązań, które warto rozważyć, gdy brak innego pedagogicznego pomysłu, a trzeba stanąć twarzą twarz z jakimś problemem. I śmiem twierdzić, że takich pozycji – o wychowaniu dzieci, o nowych metodach czy pomysłach – nigdy nie za wiele. Dlatego warto do nich zaglądać, a nuż znajdzie się akurat taki sposób pasujący albo działający na nasze dzieci. Jednak zawsze warto pamiętać o jednym – najważniejszym, aby napełniać „zbiorniki miłości” naszych małych aniołków i zapewnić im poczucie bezpieczeństwa, które jest fundamentem proponowanego tu modelu wychowania.





Za egzemplarz recenzencki bardzo dziękuję Wydawnictwu Esprit 

3 komentarze:

  1. Jak przyjdzie czas...to na pewno tą książką się zainteresuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak najbardziej pozycja dla mnie, jeszcze się z rodziną podzielę:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wartościowy poradnik psychologiczny, w którym każdy powinien znaleźć odpowiedzi na nurtujące go pytania związane z wychowaniem dzieci.
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń