wtorek, 29 marca 2011

"Fantastyczne samobójstwo zbiorowe" Arto Paasilinna


Książkę otrzymałam od  Wydawnictwa Kojro
za co bardzo dziękuję.

Tłumaczenie: Bożena Kojro
Rok wydania: Październik 2007
ISBN: 978-8-391645-85-7
Liczba stron: 254

Tytuł, na pierwszy rzut oka, odstraszający i zniechęcający. Przynajmniej dla mnie. Ciarki mi przechodzą po plecach jak słyszę słowo 'samobójstwo', a tu jeszcze 'zbiorowe'. Ale ten przewrotny tytuł, to celowy zabieg autora.

Dyrektor Onni Rellonen i pułkownik Hermanni Kemppainen przypadkowo wchodzą do tej samej stodoły, by popełnić samobójstwo. Jednak postanawiają je odłożyć, zamieszczają ogłoszenie w gazecie i zbierają grupę osób, podobnie jak oni zniechęconych do życia. W końcu wyruszają autokarem w zwariowaną podróż po Europie, chcąc znaleźć odpowiednie miejsce na zrealizowanie ponurego zamiaru. W grupie planującej popełnić samobójstwo są przedstawiciele wszystkich warstw społecznych: wicedyrektorka szkoły, kelner, nauczycielka, kierowca autobusu, hodowca reniferów, monter-zagorzały stalinista, urzędniczka bankowa, urzędnik kolejowy, dyrektor cyrku, diler samochodów. Wszystkich łączy tylko jedno - brak sensu życia. Jednak już od pierwszych stron książki uwidacznia się ironia autora, żeby nie powiedzieć sarkazm, do tego typu praktyk. 
 
Arto Paasilinna, delikatne mówiąc, wyśmiewa się i ubolewa ze sposobu bycia Finów.  Twierdzi, że najgorszym ich wrogiem "jest przygnębienie, smutny nastrój, bezdenna apatia. (...) Macki smutku mają ogromną siłę i wielu Finów uważa, że jedynie śmierć może ich wyrwać z przygnębienia". W Finlandii popełnia się co roku około tysiąc pięćset samobójstw, a dziesięciokrotnie większa liczba osób planuje odebranie sobie życia "dwa bataliony mężczyzn się zabijają, a brygada planuje samobójstwo". Przerażająca liczba!

Chociaż książka opowiada o prawdziwych problemach, to wprawia w dobry humor i wywołuje uśmiech na twarzy. Bo jak się okazuje, problemy, które w Finlandii wydawały się ponad siły, podczas podróży, na drugim krańcu Europy, stały się dość banalne. Długa podróż zwiększyła tylko chęć do życia. Życie zaczęło im smakować. Przeszłość wydała się jaśniejsza.

"Fantastyczne samobójstwo zbiorowe" polecam wszystkim tym, którzy mają jakieś wątpliwości, co do sensu życia. Ale również tym, którzy są trochę zabiegani, przejęci własnymi problemami, że nie dostrzegają uczuć innych. A przecież czasami obok nas mogą dziać się prawdziwe tragedie. I wszystkim, którzy zapomnieli, że ŻYCIE JEST PIĘKNE!

A gdyby ktoś jeszcze miał wątpliwości, to przytoczę słowa Jana Pawła II z "Evangelium vitae"
"Życie zostaje powierzone człowiekowi jako skarb, którego nie wolno mu roztrwonić i jako talent do wykorzystania. Człowiek musi się z niego rozliczyć przed swoim Panem 
(por. Mt 25, 14-30; Łk 19, 12-27) 

'Upomnę się (...) u człowieka o życie człowieka'(Rdz 9, 5)
życie ludzkie jest święte i nienaruszalne". 

7 komentarzy:

  1. O, nie wiedziałam, że mam fińskie geny, a tu wszystko wskazuje, że tak. Rzeczywiście tytuł koszmarny i nawet bym nie wzięła do przeglądnięcia. W Twojej recenzji brzmi zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  2. hm, przyznam szczerze, że czytając tytuł nie za bardzo chciałam przeczytać recenzję. Ale obiecałam sobie że będę ich czytała tyle ile tylko mogę. I nie powiem. Zaintrygowałaś mnie. Może coś z tego będzie? Może sięgnę po nią :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam tę książkę i przyznaję, że bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Zgadzam się z tym co napisałaś i również ją polecam:))
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  4. A mi wprost przeciwnie, tytuł się spodobał. I jeśli będzie okazja to chętnie po nią sięgnę, jestem ciekawa tych wszystkich ludzi z tak różnych społeczeństw. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Od dawna za mną chodzi ta książka ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Brzmi bardzo zachęcająco i bardzo interesująco...

    OdpowiedzUsuń
  7. Może być ciekawie :) Przyda mi się taka książka ,także dopisuję do listy

    OdpowiedzUsuń