niedziela, 26 grudnia 2010

"Ojciec chrzestny" Mario Puzo

Mario Puzo napisał "Ojca chrzestnego w 1969 roku. Książka została przełożona na kilkadziesiąt języków. To kawałek świetnej literatury, przepiękna opowieść o lojalności, przyjaźni i władzy. Do jej niebywałej popularności przyczynił się zrealizowany 1972 roku  film Coppoli. 

 
Świat, gdzie prawdziwi mężczyźni są twardzi, honorowi i mają niezachwiany kodeks postępowania, podczas gdy kobiety cechuje zazwyczaj głupota, naiwność, uległość i potulność. 
Brzmi  trochę szowinistycznie, ale mimo tego i tak jestem zafascynowana zarówno książką, jak i filmem.
 
"Chciałbym Ci złożyć propozycję nie do odrzucenia..."

To historia-saga rodziny Corleone. Nowy York, druga połowa lat 40. Metropolią rządzi pięć rodzin mafijnych. Rodzina Corleone, oficjalnie utrzymująca się z importu włoskiej oliwy, a w rzeczywistości zarządzająca hazardem. Patriarchą rodziny jest Don Vito Corleone, słynący z mądrości, powściągliwości i dążenia do pokoju, ale jednocześnie cechuje go niezwykła inteligencja i intuicja. Po pomoc zgłaszają się do niego wszyscy włoscy imigranci, gdy zawiedzie ich amerykańskie prawo i sprawiedliwość. Don Corleone nie odmawia nikomu, dzięki swym talentom oraz znajomościom jest w stanie załatwić nawet najbardziej niemożliwą rzecz. Ponadto jest wzorowym ojcem i mężem. Ma córkę i trzech zupełnie różnych synów. Sonny jest gwałtowny i wybuchowy, często ulega negatywnym emocjom; pretenduje on do odziedziczenia interesów rodziny po śmierci ojca. Fred - spokojny, nieśmiały, we wszystkim posłuszny ojcu. Michael - kluczowa postać powieści   (i moja ulubiona postać) Don Corleone widzi w nim swego następcę, ale on, choć oddany rodzinie, nie chce mieć nic wspólnego z interesami ojca. Jednak pewne tragiczne wydarzenie zmusza Michaela do zmiany postępowania, coraz bardziej zaczyna przypominać swojego ojca.

Autor nie zapomina również o doskonałych opisach miejsc, w których znajdują się główni bohaterzy. Dzięki temu wszystko staje się nam bliższe. Można sobie dokładnie wyobrazić scenerię. Dokładne opisy Sycylii, Nowego Yorku, domu dona to tylko przykłady, w powieści jest tego wiele.Wydarzenia powieści przeplatają się często ze wspomnieniami i życiorysami poszczególnych bohaterów. Na uwagę zasługują jeszcze poboczne wątki w powieści, zwłaszcza, że jest ich bardzo dużo. Zaczynając od dziwnej przypadłości Johnny’ego Fontane’a, a przechodząc do dokładnego opisu Jacka Woltza, a kończąc na tym, co się stało z dzierlatką, z którą zabawiał się swego czasu Sonny. Takich smaczków jest bardzo dużo, choć czasami rozwlekają one trochę akcje.   

Natomiast film jest przede wszystkim niezwykle sugestywny - nikomu jeszcze nie udało się tak autentycznie przedstawić środowiska mafijnego. Postacie trafnie oddają ówczesne środowisko gangsterskie.Film  wprowadza nas w świat mafii, gangsterskiej moralności, zachowań, nawet języka. Kapitalne znaczenie mają także kreacje aktorskie - niemal bez wyjątku genialne. Al Pacino (jego ubóstwiam) oraz Marlon Brando zagrali chyba swoje najlepsze tudzież najsłynniejsze role. A scena chrztu dziecka Michaela skontrastowana z masakrą Donnów to już majstersztyk. I oczywiście MUZYKA -perfekcyjna i piękna. 




1 komentarz:

  1. Ojca chrzestnego czytałam dość dawno temu, ale po lekturze Rodziny Borgiów Mario Puzo chciałabym doń powrócić. Pamiętam, że wywarła na mnie spore wrażenie i było to wrażenie pozytywne. Film również bardzo mi się podobał. Ten kontrakst pomiędzy okrucieństwem a kodeksem honorowym jest zadziwiający i w pewien sposób fascynujący (oczywiście tylko w literaturze).
    Guciamal

    OdpowiedzUsuń